Proces dotyczący rodziny zastępczej z Łęczycy należał do najbardziej poruszających postępowań karnych związanych z systemem pieczy zastępczej w Polsce. Na ławie oskarżonych zasiedli małżonkowie prowadzący zawodową rodzinę zastępczą oraz ich dorosła córka. Śledczy zarzucali im wieloletnie stosowanie przemocy wobec dzieci pozostających pod ich opieką. Sprawa objęła również ocenę działań instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad rodziną.
Rodzina zastępcza pod nadzorem państwa
Bożena i Jan A. uzyskali status zawodowej rodziny zastępczej w 2007 roku. Według dokumentów przedstawionych w toku postępowania decyzja została wydana po przejściu wymaganych szkoleń oraz przedstawieniu zaświadczeń o niekaralności i stanie zdrowia.
Do domu trafiały dzieci, które wcześniej doświadczały trudnych sytuacji rodzinnych lub wymagały opieki zastępczej. Według śledczych pod opieką małżeństwa znajdowało się jednocześnie nawet dziesięcioro dzieci w wieku od 8 do 13 lat.
![]()
Początek śledztwa
Sprawa wyszła na jaw w 2014 roku po tym, gdy jedno z dzieci miało opowiedzieć o sytuacji szkolnemu pedagogowi. Informacja została następnie przekazana do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie oraz policji.
Po rozpoczęciu śledztwa funkcjonariusze zatrzymali małżeństwo oraz ich córkę Karolinę A. Dzieci zostały objęte opieką lekarzy, psychologów i specjalistów zajmujących się pomocą ofiarom przemocy.
Ustalenia prokuratury
Według prokuratury wobec dzieci stosowano zarówno przemoc fizyczną, jak i psychiczną. Śledczy wskazywali m.in. na:
- ograniczanie dostępu do jedzenia,
- izolowanie dzieci od rówieśników,
- stosowanie kar fizycznych,
- wielogodzinne kary dyscyplinujące,
- używanie wulgarnych i poniżających słów.
Prokuratura przedstawiła również zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych wobec części podopiecznych.
Eksperci podkreślają, że ze względu na dobro małoletnich szczegóły tych zarzutów nie były szeroko ujawniane podczas procesu.
Rola opinii biegłych
W toku postępowania sąd korzystał z opinii:
- psychologów,
- psychiatrów,
- specjalistów zajmujących się przemocą wobec dzieci.
Według opinii biegłych córka oskarżonych – Karolina A. – w chwili popełniania czynów miała pozostawać w stanie całkowitej niepoczytalności. W związku z tym nie poniosła odpowiedzialności karnej przed sądem.
Eksperci prawa karnego wskazują, że w takich sytuacjach sąd musi opierać się przede wszystkim na specjalistycznych ekspertyzach medycznych i psychiatrycznych.
![]()
Wyrok sądu
Proces toczył się z wyłączeniem jawności ze względu na dobro dzieci. Dwie byłe podopieczne wystąpiły w charakterze oskarżycieli posiłkowych.
Sąd Rejonowy w Łęczycy skazał:
- Jana A. na 9 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz pracy wychowawczej,
- Bożenę A. na 2,5 roku więzienia za znęcanie się nad dziećmi.
Eksperci podkreślają, że sąd oceniał nie tylko zakres przemocy, ale również stopień odpowiedzialności poszczególnych osób oraz ich rolę w funkcjonowaniu rodziny zastępczej.
Aspekt finansowy sprawy
Jednym z najbardziej komentowanych elementów postępowania były informacje dotyczące finansowania zawodowej pieczy zastępczej.
Według relacji byłej kierowniczki PCPR rodzina otrzymywała:
- wynagrodzenie za gotowość do przyjęcia dzieci,
- dodatkowe środki na każdego podopiecznego.
Śledczy analizowali, czy motyw finansowy mógł mieć wpływ na decyzję o przyjmowaniu kolejnych dzieci do domu.
Eksperci zajmujący się systemem pieczy zastępczej podkreślają jednak, że zdecydowana większość rodzin zastępczych funkcjonuje prawidłowo, a podobne przypadki należą do wyjątkowo rzadkich.
![]()
Odpowiedzialność instytucji nadzorczych
Postępowanie objęło również ocenę działań kierowniczki Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Prokuratura zarzuciła jej niedopełnienie obowiązków oraz niewłaściwy nadzór nad rodziną zastępczą.
Sąd podzielił argumentację śledczych i skazał urzędniczkę na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Eksperci prawa administracyjnego wskazują, że sprawa ta stała się jednym z najgłośniejszych przykładów odpowiedzialności instytucjonalnej w systemie pieczy zastępczej.
![]()
Znaczenie sprawy dla systemu pieczy zastępczej
Według specjalistów sprawa z Łęczycy ujawniła problemy związane z:
- nadzorem nad rodzinami zastępczymi,
- kontrolą warunków opieki,
- przepływem informacji między instytucjami,
- reagowaniem na sygnały ostrzegawcze.
Eksperci podkreślają również, że dzieci trafiające do pieczy zastępczej należą do grup szczególnie narażonych i wymagają stałego monitorowania sytuacji przez wyspecjalizowane służby.
![]()
Podsumowanie
Proces dotyczący rodziny zastępczej z Łęczycy zakończył się wyrokami skazującymi wobec opiekunów oraz urzędniczki odpowiedzialnej za nadzór. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych przykładów niewydolności systemu ochrony dzieci oraz konieczności skuteczniejszej kontroli rodzin zastępczych.
Eksperci wskazują, że podobne postępowania pokazują, jak ważna jest szybka reakcja szkół, psychologów i instytucji społecznych na sygnały zgłaszane przez dzieci.
Czy obecny system pieczy zastępczej posiada dziś wystarczające mechanizmy kontroli, aby skutecznie chronić dzieci trafiające do rodzin zastępczych przed przemocą i zaniedbaniem?
![]()



