Urwała się rozmowa i doszło do tragedii. Nowe ustalenia po śmierci Litewki

Wciąż wyjaśniane są okoliczności tragicznego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka. Prok. Bartosz Kilian przekazał “Faktowi”, że do śledczych wpłynęła już analiza telefonu podejrzanego. Jest ona obszerna i na szczegółowe wnioski trzeba jeszcze poczekać. Podobnie jak w przypadku ustaleń zespołu biegłych, którzy rekonstruują przebieg wypadku.

Autor: Stanisław Krzywy Źródło: newspix.pl Oryginalne ID: 639150654224593278.jpg 1. Meta tytuł: 2. Meta opis: 3. Opis ze zdjęcia: 4. Data ekspiracji: 5. Cena specjalna: 6. Czy ryczałt: NIE 7. Tagi: Łukasz Litewka,sąd,akta 8. Komentarz fotoedytora: 9. Oryginalna nazwa pliku: sklejka10.jpg
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Po tragicznej śmierci posła ruszyło obszerne śledztwo. Wiadomo już m.in., że do wypadku doszło o godz. 13:14. To wtedy urwała się rozmowa telefoniczna polityka. Świadek, który rozmawiał z posłem, nagle przestał go słyszeć. Zgłoszenie o wypadku dotarło do służb kilka minut później — o godz. 13:17.

Analiza telefonu podejrzanego po śmierci Łukasza Litewki. Nowe informacje

— W tym tygodniu do prokuratury wpłynęła analiza telefonu podejrzanego 57-latka — mówi “Faktowi” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian. Na konkretne wnioski opinia publiczna musi jeszcze poczekać. Nie wiadomo więc jeszcze, czy w chwili tragedii 57-letni kierowca używał telefonu komórkowego. Tego scenariusza wciąż nie wykluczono.

Autor: – Źródło: Facebook Oryginalne ID: 639125601764010324.jpg 1. Meta tytuł: Łukasz Litewka 2. Meta opis: 3. Opis ze zdjęcia: 4. Data ekspiracji: 5. Cena specjalna: 6. Czy ryczałt: NIE 7. Tagi: Łukasz Litewka 8. Komentarz fotoedytora: 9. Oryginalna nazwa pliku: cz_fb_01.jpg

A co z dokładną rekonstrukcją wypadku? Zespół biegłych, który się tym zajmuje, zasygnalizował potrzebę wydłużenia czasu pracy nad analizą. Chodzi nie tylko o przedstawienie wniosków cząstkowych, ale także o przygotowanie kompleksowej opinii. Ta ma się pojawić za około dwa miesiące. — Nie chcemy tego przyspieszać, bo byłoby to kosztem rzetelności — tłumaczy rozmówca “Faktu”. Prawdopodobnie po wakacjach opinia publiczna pozna kompleksowe wyjaśnienie tej tragedii.