To była jedna z tych tragedii, które na długo zostają w pamięci mieszkańców Śląska. Młodzi ludzie, nocna jazda po alkoholu i kilka sekund, które zakończyły się śmiercią 18-letniej dziewczyny. Teraz sprawa Olafa K. znalazła swój prawomocny finał przed Sądem Okręgowym w Częstochowie.
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 16 na 17 czerwca 2024 roku na drodze wojewódzkiej między Wręczycą a Kłobuckiem. 20-letni Olaf K. wcześniej pił alkohol podczas spotkania ze znajomymi. Mimo tego wsiadł za kierownicę swojego mercedesa i pojechał na festyn. Wracając zabrał ze sobą 18-letnią Anię.
![]()
Warunki były bardzo trudne. Padał deszcz, asfalt był mokry, ale według świadków kierowca poruszał się z ogromną prędkością. Samochód miał wyprzedzać inne auta w bardzo agresywny sposób.
Na jednym z łuków drogi Olaf stracił panowanie nad pojazdem. Mercedes wypadł z jezdni i z ogromną siłą uderzył bokiem w przydrożny słup. 18-letnia Ania zginęła na miejscu. Kierowca przeżył.
![]()
Śledczy ustalili później, że w organizmie młodego kierowcy znajdowało się 1,55 promila alkoholu. Dodatkowo samochód miał fatalny stan techniczny — opony były mocno zużyte, co mogło jeszcze bardziej utrudnić panowanie nad autem na mokrej nawierzchni.
Proces od początku budził ogromne emocje. Rodzina Ani pojawiała się na kolejnych rozprawach, a sam Olaf K. tłumaczył, że po tragedii zmagał się z problemami psychicznymi i korzystał z pomocy psychologa.
— Chciałem przeprosić wszystkich, a zwłaszcza bliskich Ani, z którą byłem bardzo związany i traktowałem jak siostrę — mówił przed sądem.
![]()
Podczas ostatniej rozprawy oskarżony twierdził, że nie pamięta dokładnego przebiegu wypadku. Sugerował nawet, że mogły wpłynąć na niego problemy zdrowotne lub możliwy atak padaczki. Prokuratura stanowczo odrzuciła jednak tę wersję wydarzeń.
Śledczy podkreślali, że Olaf K. miał pełną świadomość swojego stanu. Wiedział, że nie powinien prowadzić po alkoholu, a dodatkowo lekarze wcześniej ostrzegali go przed prowadzeniem samochodu.
![]()
Sąd ostatecznie utrzymał wcześniejszy wyrok 8,5 roku więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Orzeczenie jest już prawomocne.
W uzasadnieniu podkreślono, że młody wiek oskarżonego nie może przesłonić skutków jego decyzji. Sąd zaznaczył również, że zachowanie Olafa K. było skrajnie nieodpowiedzialne i mogło doprowadzić do jeszcze większej tragedii.
![]()
Nagranie z wideorejestratora jednego z wyprzedzanych samochodów pokazało, jak szybko i brawurowo poruszał się mercedes tuż przed wypadkiem. Od momentu wyprzedzania do tragedii miało minąć zaledwie około 20 sekund.
Dla rodziny Ani żaden wyrok nie cofnie jednak tego, co wydarzyło się tamtej nocy.
![]()


