🚨 Maturzysta usłyszał wyrok po tragedii. Dwóch kolegów nie wróciło do domu

Miał być zwykły wieczór urodzinowy. Kilkunastu młodych ludzi spotkało się, by świętować, bawić się i zapomnieć o szkolnych obowiązkach. Nikt nie przypuszczał, że kilka godzin później dwie rodziny pogrążą się w żałobie, a jeden z uczestników imprezy usłyszy zarzuty, które na zawsze zmienią jego życie.

Po ponad roku od tragicznego wypadku w Chełmie zapadł wyrok w sprawie Szymona Cz. Młody mężczyzna został uznany za winnego spowodowania katastrofalnego w skutkach zdarzenia drogowego, w którym zginęło dwóch jego kolegów.

Sąd skazał maturzystę na karę 7 lat i 8 miesięcy więzienia.

Do tragedii doszło w marcu 2025 roku podczas urodzin jednego z mieszkańców miasta. Według ustaleń śledczych w samochodzie znajdowało się aż dziesięciu nastolatków. Kierowca prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, a część pasażerów podróżowała w bagażniku.

W pewnym momencie samochód pędzący ulicami Chełma stracił przyczepność. Auto dachowało, uderzyło w latarnię oraz ogrodzenie. Dwóch nastolatków przewożonych w przestrzeni bagażowej wypadło z pojazdu i poniosło śmierć na miejscu.

Proces trwał wiele miesięcy. Na sali sądowej wielokrotnie pojawiały się rodziny ofiar, które do dziś nie potrafią pogodzić się z tym, co wydarzyło się tamtej nocy. Przed ogłoszeniem wyroku oskarżony nie krył emocji. Przepraszał rodziny zmarłych i mówił o swoim żalu.

Sąd skazał maturzystę na karę 7 lat i 8 miesięcy więzienia.

Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Szymona Cz. na 7 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyzna stracił dożywotnio prawo jazdy.

W uzasadnieniu wyroku sąd zwrócił uwagę, że ofiary dobrowolnie wsiadły do samochodu, wiedząc, że kierowca jest nietrzeźwy. Według sądu młodzi mężczyźni akceptowali ryzyko, a nawet zachęcali kierowcę do szybszej jazdy. Ten fakt został uznany za okoliczność łagodzącą.

Sędzia Marek Woliński.

Wyrok jest niższy od kary, której domagała się prokuratura. Śledczy wnioskowali o 14 lat i 6 miesięcy więzienia.

Sprawa od początku budzi ogromne emocje. Dla jednych kara jest zbyt łagodna wobec śmierci dwóch młodych ludzi. Inni wskazują, że tragedia była wynikiem serii fatalnych decyzji podjętych przez grupę nastolatków.

Jedno pozostaje bezsporne. Tamtej nocy w Chełmie kilka sekund brawury wystarczyło, by na zawsze zniszczyć wiele młodych życiorysów.

Sąd skazał maturzystę na karę 7 lat i 8 miesięcy więzienia.