Trzymiesięczne niemowlę zniknęło z wózka. Znaleziono ciało. Babcia przerywa milczenie
Tą tragedią żyją całe Niemcy. W czwartek (18 czerwca) przed północą trzymiesięczny chłopiec zniknął z wózka w Renningen koło Stuttgartu. W trakcie zakrojonej na szeroką skalę akcji poszukiwawczej ratownicy natrafili na ciało niemowlęcia. Śledczy wciąż jednak nie potwierdzili oficjalnie, czy odnalezione dziecko to zaginiony chłopiec. O okolicznościach zaginięcia chłopca opowiedziała jego babcia.

Zaginięcie trzymiesięcznego chłopca zostało zgłoszone w czwartek, 18 czerwca, około godziny 23.30 w Renningen w powiecie Böblingen, niedaleko Stuttgartu. Według ustaleń policji dziecko miało zniknąć z wózka.
Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. W działania zaangażowano około 50 policjantów, 40 psów tropiących, śmigłowce oraz drony wyposażone w kamery termowizyjne. Do akcji skierowano również specjalistyczne zespoły ratownicze.
Przełom nastąpił w piątek około godziny 13.45. Funkcjonariusze poinformowali o odnalezieniu ciała niemowlęcia. Policja zastrzegła jednak, że konieczne jest przeprowadzenie dalszych czynności, które pozwolą jednoznacznie ustalić tożsamość dziecka.
Po dokonaniu makabrycznego odkrycia akcja poszukiwawcza została przerwana. Śledczy nie ujawnili jednak, gdzie dokładnie znaleziono ciało dziecka ani w jakich okolicznościach doszło do jego śmierci. Nie przekazano również informacji, czy zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.
Według rzecznika policji Steffena Grabensteina chłopiec miał przez krótki czas pozostawać bez opieki. Funkcjonariusze przekazali, że nieznana osoba miała zabrać dziecko z wózka. O dokładnych okolicznościach zaginięcia maleństwa opowiedziała jego babcia na łamach dziennika „Bild”.
Babcia dziecka ujawnia szczegóły jego zaginięcia
Z relacji kobiety wynika, że jej córka była wcześniej z niemowlęciem w supermarkecie Rewe, znajdującym się około 800 metrów od jej mieszkania. Sklep zamykano o 22:00. Po powrocie do swojego miejsca zamieszkania przy Malmsheimer Straße, na krótko zostawiła wózek z dzieckiem na chodniku.
— Moja córka wróciła z zakupów, miała ze sobą torby i chciała je zanieść na drugie piętro — powiedziała babcia, cytowana przez „Bild”. Kiedy matka wróciła chwilę później, wózek był pusty.
Sprawą zajmuje się policja kryminalna z Ludwigsburga. Na razie nie wiadomo, czy śledczy prowadzą postępowanie wobec konkretnych osób. Nie ujawniono również, czy zabezpieczono nagrania monitoringu lub czy są świadkowie mogący pomóc w wyjaśnieniu tragedii.
W sobotni poranek policja podkreślała, że prace nad identyfikacją ciała odnalezionego dziecka nadal trwają. Ze względu na dobro śledztwa funkcjonariusze odmawiają ujawniania dalszych szczegółów.


