– Mąż był przemęczony. Nie chciał tego zrobić. Nie zabiłby człowieka – powiedziała dziennikarzom “Uwaga” TVN żona 57-latka podejrzanego o śmiertelne potrącenie posła Łukasza Litewki. Reporterzy rozmawiali również z samym 57-latkiem. Jak przyznali, mężczyzna jest wystraszony.

– Nie chciał mówić o szczegółach, ale cały czas powtarzał, że nie chciał tego zrobić – relacjonował o 57-letnim kierowcy Mitsubishi Colt dziennikarz programu “Uwaga” TVN. Podejrzany mężczyzna nie chciał zabrać głosu przed kamerami. Jak tłumaczył, ze strachu.
Śmierć posła Łukasza Litewki. Żona podejrzanego kierowcy zabrała głos
Dziennikarze “Uwagi” TVN dotarli do kierowcy, który jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. 57-latek po wpłaceniu 40 tys. zł kaucji opuścił areszt i wrócił do domu.
Z mężczyzną rozmawiał reporter Tomasz Lusawa.
Po rozmowie z tym człowiekiem wierzę mu, że to nie było celowe działanie. Że to był wypadek. On nie chciał mówić o szczegółach, ale cały czas powtarzał, że nie chciał tego zrobić
– przyznał dziennikarz TVN.
Głos zdecydowała się zabrać żona kierowcy. Kobieta również boi się napiętnowania.
Mąż był przemęczony. Nie chciał tego zrobić. Nie zabiłby człowieka
– podkreśliła w rozmowie z “Uwagą” TVN żona 57-latka.
W materiale pojawiła się też postać znajomego kierowcy Mitsubishi. Mężczyzna w rozmowie z dziennikarzami mówił o “niebezpiecznej jeździe” 57-latka. Wedle jego słów miał on być “nieodpowiedzialny, rozproszony i rozkojarzony”.
Wielokrotnie mówiłem mu: »Idź do lekarza, zrób sobie badania, bo coś z tobą jest nie tak«. A on zawsze dziwnie patrzył i dziwnie się uśmiechał
– przekonywał rozmówca “Uwagi” TVN.
Do tej pory żadne teorie pojawiające się w mediach społecznościowych nie miały potwierdzenia w materiale dowodowym. Śledczy chcą jak najpełniej odtworzyć samo tragiczne zdarzenie, jak i prześledzić zachowanie 57-latka jako kierowcy.
Przypomnijmy. Łukasz Litewka zginął w czwartkowe popołudnie, 23 kwietnia, w Dąbrowie Górniczej. Poseł Lewicy z Sosnowca jechał rowerem. Na prostym odcinku drogi został potrącony przez kierowcę Mitsubishi Colt.


