Ostry, gryzący zapach prochu z poduszki powietrznej zmieszał się z metalicznym zapachem krwi, wypełniając ciasną kabinę samochodu. Czoło Sofii Ricci było przyciśnięte do kierownicy, a ciepła ciecz spływała jej ze skroni, zalewając lewe oko i zabarwiając widok na czerwono. Z lewego kolana dochodziło dziwne uczucie złamanej, przestawionej kości. Dysząc, spojrzała w dół na swoją nogę.

Rąbek białej, jedwabnej sukienki był już rozdarty, a krew wypływała w zastraszającym tempie. Ulewa wpadająca przez wybite okno mieszała się z krwią, tworząc na sukience bladoróżową, niemal przerażającą plamę bólu, który promieniował w górę, aż do karku. Drżącą prawą ręką sięgnęła po smartfon, który wypadł na podłogę po stronie pasażera. Ekran był popękany jak pajęczyna, ale wciąż świecił.
Pierwsza linijka w dzienniku połączeń pokazywała trzy słowa: Alessandro De Marco. To była jego ostatnia wiadomość głosowa, wysłana 10 minut wcześniej, gdy wychodziła z domu, by dostarczyć mu wstępne dokumenty do fuzji i przejęcia, których pilnie potrzebował. To dzień podpisania kontraktu wartego miliardy euro. Chyba że niebo się zawali.
Nie chcę być niepokojony z żadnego powodu. Koniuszek palca Sofii zawahał się nad przyciskiem połączenia. Kropla zaschniętej krwi spod paznokcia spadła na ekran, zacierając to nazwisko. Dwa.
Ktoś z zewnątrz gwałtownie zapukał w jej szybę. Sofia z trudem odwróciła głowę. Za rozbitym szkłem i ulewnym deszczem stała kobieta w czerwonej, eleganckiej sukni, trzymając przezroczysty parasol. Była nietknięta, a jej twarz wykrzywiał gniew.
„Jak ty prowadzisz? Jesteś ślepa? Przejechałaś na czerwonym? ” – piskliwy głos Giulii przebił szum deszczu i wdarł się do środka.
Obcasem szpilki kopnęła z irytacją w drzwi samochodu Sofii, który był już nie do poznania. „Zniszczyłaś mi przedni zderzak. Wiesz, kto mi kupił ten samochód? ” Sofia przełknęła ślinę zmieszaną z krwią i uchyliła okno.
„Wymuszona pierwszeństwa. Moja wina w stu procentach. Zadzwońmy na policję i spiszmy oświadczenie. ” Jej głos był niski, ochrypły, pozbawiony emocji.
Na słowo „policja” Giulia parsknęła śmiechem, jakby usłyszała świetny żart, i wyciągnęła telefon. „Uprzedzam cię, dziś masz pecha. Mój facet zaraz przyjedzie, ma okropny charakter, więc szykuj się na więzienie. ” Giulia wybrała numer.
Jej głos, jeszcze przed chwilą ostry, zmienił się w niemal dziecięcy jęk, gdy tylko połączenie zostało nawiązane. „Alessandro, kochanie, miałam wypadek. Jestem na Piazzale Flaminio. Tak się boję, pada tak mocno, cała drżę.
Nie możesz po mnie przyjechać? ” Wewnątrz auta dłoń Sofii ściskająca smartfon zesztywniała. Kostki palców zbielały. Alessandro De Marco.
Dziś o 15:00 w centrum biznesowym EUR, finalne podpisanie umowy o fuzji wartej miliardy euro grupy ATEL. Przez ostatnie pięć lat w świecie Alessandra praca zawsze była najważniejsza, a ona przez pięć długich lat przestrzegała tej zasady. Nawet gdy miała wstrząs anafilaktyczny z powodu wysokiej gorączki, sama zadzwoniła po pogotowie, bo tego dnia on był na posiedzeniu zarządu. Była 15:15.
Giulia rozłączyła się i z triumfującą miną spojrzała na Sofię, zakrwawioną i ledwo żywą w środku auta, po czym stukając obcasami, podeszła do swojego samochodu i czekała. Sofia spuściła wzrok, wpatrując się w imię Alessandra na ekranie przez dziesięć długich sekund, po czym przesunęła kciukiem i wybrała inny numer z listy kontaktów. Telefon zadzwonił tylko raz, zanim ktoś odebrał. „Halo?
” – odpowiedział męski głos, niski i zimny. „Matteo” – powiedziała Sofia, wciąż patrząc na kolano, z którego nadal wypływała krew, głosem bez drżenia. „Miałam wypadek na Piazzale Flaminio. Złamanie lewego kolana.
Chyba będę musiała przejść operację. ” Po drugiej stronie rozległ się ogłuszający hałas przewracanego krzesła, a potem niski, wściekły ryk. „Sofia, oszalałaś? Będę za 10 minut.
Kto do cholery cię potrącił? I gdzie jest ten twój Alessandro De Marco? ” „Jest zajęty. ” – powiedziała tylko te dwa słowa i natychmiast się rozłączyła.
Deszcz stawał się coraz intensywniejszy. Niecałe 5 minut później pisk hamulców przeciął ulewę na Piazzale Flaminio. Czarna, czterodrzwiowa Maserati, luksusowy samochód, przemknęła jak duch przez kałuże i zatrzymała się gwałtownie kilkanaście metrów od auta Sofii. Drzwi się otworzyły i mężczyzna, który miał podpisać kontrakt wart miliardy euro, wysiadł zdecydowanym krokiem, ubrany w ciemny garnitur od krawca.
Nie przejmując się deszczem, pozwolił, by ulewa smagała jego ostrą, zimną szczękę. Alessandro De Marco. Sofia patrzyła na niego przez zgniecioną przednią szybę, na tego mężczyznę, który był jej tak bliski, że wrył się w jej kości. W tej chwili zabrakło jej tchu.
Deszcz, spływający po szybie, zniekształcał jej widok. Obserwowała, jak Alessandro podchodzi do Giulii. Giulia odrzuciła parasol i jak przestraszony ptaszek rzuciła się w jego ramiona, wczepiając się w jego koszulę. „Alessandro, tak się bałam, myślałam, że już cię nie zobaczę.
” Alessandro pochylił głowę i pogładził ją po karku, uspokajając. Potem rozpiął marynarkę, arcydzieło krawiectwa warte dziesiątki tysięcy euro, i delikatnie otulił nią nietknięte ciało Giulii. Szepnął jej coś, a Giulia, przestając płakać, rozpromieniła się i skinęła głową. Dystans wynosił 12 metrów.
Po jednej stronie żona ze złamanym kolanem, białą sukienką zabarwioną na bladoróżowo od krwi i metalicznym zapachem wypełniającym płuca. Po drugiej kochanka, bez zadrapania, tylko przestraszona. Oparta o siedzenie Sofia poczuła nagły skurcz żołądka. Zagryzła wargi, aż poczuła smak żelaza, tłumiąc mdłości.
Łzy nie płynęły. Gdy człowiek czuje zbyt wiele bólu, nie potrafi nawet płakać. Alessandro, osłaniając Giulię, skierował się w stronę drzwi pasażera swojej limuzyny. Przed otwarciem drzwi zatrzymał się na chwilę i lekko odwrócił głowę.
Jego głębokie oczy przeskanowały przez deszcz biały sedan z całkowicie zniszczonym przodem, 12 metrów dalej. Sofia siedziała w ciemności i patrzyła na niego. Jego wzrok spoczął na tablicy rejestracyjnej jej auta. Sekunda, półtorej sekundy.
To auto dał jej on, niedbale, do jazdy z domu do pracy. Przez 5 lat nigdy do niego nie wsiadł i oczywiście nie znał tablicy na pamięć. Po półtorej sekundy Alessandro, z obojętną miną, odwrócił wzrok, otworzył drzwi i pomógł wsiąść Giulii. Potem wrócił na miejsce kierowcy.
Silnik zawarczał, przejechał przez kałużę, a bryzgi błota rozpryskały się na wybitej szybie Sofii. Odjechał. Nie czekał nawet na policję drogową, nie zostawił ani słowa, nie zapytał, co się stało. Zostawił ją tam, ciężko ranną, jak kawałek bezużytecznego żelaza na skrzyżowaniu w ulewie.
Sofia patrzyła, jak auto znika we mgle deszczu. Potem powoli rozluźniła uścisk prawej dłoni, która kurczowo trzymała kierownicę. Na dłoni dwa kawałki szkła wbiły się w ciało, zostawiając krwawiące rany. W tym samym momencie z przeciwnego pasa oślepiające światła reflektorów zalały kabinę.
Trzy czarne Maserati Ghibli bezlitośnie przekroczyły linię środkową i zablokowały skrzyżowanie. Zanim drzwi środkowego auta się otworzyły, mężczyzna w luksusowym trenczu wyskoczył w deszcz. Matteo Ricci, dziedzic grupy Ricci i drugi syn rodziny Ricci, najbogatszej w Rzymie. Matteo podbiegł do zgniecionych drzwi, a widząc straszny widok w środku, jego oczy natychmiast zaczerwieniły się.
Uderzył pięścią w drzwi i ryknął do ochroniarzy: „Oszaleliście? Natychmiast przynieście hydrauliczne nożyce i powiedzcie ordynatorowi, żeby wysłał zespół ratunkowy do kliniki Villa Salaria! ” Gdy ochroniarze szybko demontowali drzwi, Matteo delikatnie podtrzymał plecy Sofii, by ją przytulić. Jego głos też drżał.
„Nie bój się. Twój brat jest tutaj, zabiorę cię. Wszystko będzie dobrze. ” Sofia pozwoliła się unieść z auta, wspierana jego siłą.
Deszcz spływał po jej twarzy, zmywając ślady krwi i odsłaniając bladą, martwą twarz. „Matteo” – powiedziała, opierając się o jego ramię, głosem lekkim jak piórko. „Przygotuj mi dwa dokumenty. ” Matteo, z czerwonymi oczami, poruszał się ostrożnie, omijając jej lewą nogę.
„Jakie dokumenty? ” Sofia zamknęła oczy. Kropla deszczu spadła z jej rzęs. „Jedno to umowa rozwodowa, a drugie to kopia umowy o pracę, którą wysłał mi Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii 5 lat temu.
” Matteo zatrzymał się, spojrzał z niedowierzaniem na osobę, którą trzymał w ramionach. Minęło 5 lat. Przez 5 lat rodzina Ricci ze łzami próbowała ją odwieść od tego sekretnego, nieodpowiedniego małżeństwa. Ona, jak opętana, zredukowała się do cienia, do nicości w cieniu Alessandra De Marco, ale dziś w końcu się obudziła.
„Gdzie jest ten drań Alessandro De Marco? ” – Matteo zacisnął zęby, żyły na szyi nabrzmiały z wściekłości. „Odjechał z inną kobietą. ” – ton Sofii był niezwykle spokojny.
„Ośmielił się zrobić coś takiego! ” – wybuchnął Matteo. „Jeszcze dziś zrujnuję grupę ATEL. ” „Nie ruszaj go.
” – przerwała mu Sofia, otwierając oczy, w których nie było już nawet nienawiści, tylko lodowata pustka. „Sprawię, że sam wypluje wszystko, kawałek po kawałku. ” 40 minut później, przed salą operacyjną kliniki Villa Salaria, Sofia leżała na noszach z unieruchomioną lewą nogą. Anestezjolog stał obok ze strzykawką.
„Pani Ricci, woli pani znieczulenie miejscowe czy ogólne? Kość jest mocno rozdrobniona, a szycie będzie strasznie bolesne” – zapytał ordynator z poważną miną. „Miejscowe” – powiedziała Sofia. „Sofia!
” – Matteo był obok, blady jak ściana. „To operacja polegająca na skrobaniu złamania i wkręcaniu metalowych śrub. Nie wytrzymasz w znieczuleniu miejscowym. ” „Miejscowe” – powtórzyła Sofia, nie patrząc na Matteo, wpatrując się w biały sufit.
„Muszę pozostać przytomna, mam rzeczy do podpisania. ” Ordynator westchnął głęboko i skinął głową. Przez następne trzy godziny skalpel nacinał skórę i mięśnie, a pęseta usuwała odłamki szkła wbite w kość. Za każdym razem, gdy metal uderzał w kość z głuchym dźwiękiem, ciało Sofii wstrząsały gwałtowne skurcze.
Gryzła gazę z całych sił, a zimny pot przesiąkał jej szpitalną koszulę, ale nie wydała z siebie ani jednego jęku. 37 metalowych śrub wkręcono w jej lewe kolano. Asystująca pielęgniarka wybuchnęła płaczem, a Matteo, czekając na korytarzu, kopniakami zniszczył kosz na śmieci. O pierwszej w nocy operacja się zakończyła.
Sofię przeniesiono do luksusowego apartamentu VIP. Gdy działanie znieczulenia ustępowało, przeszywający ból, jakby ktoś zdzierał jej mięso, nasilił się dziesięciokrotnie. Matteo wszedł z czerwonymi oczami, trzymając kilka kartek. „Wszystko wydrukowałem od mojego prawnika.
” Sofia wzięła długopis drżącą ręką i na linii „żona” w umowie rozwodowej napisała swoje imię bez chwili wahania. Jej pismo było ostre i precyzyjne, prawie przebijające papier. Potem wzięła smartfon. Ekran był zepsuty, ale działał.
Otworzyła WhatsApp, a na górze była zwykła wiadomość od asystenta Alessandra: „Proszę pani, prezes zakończył dzisiejsze spotkanie bez przeszkód. Obecnie uczestniczy w przyjęciu, więc wróci nieco później do willi w Parioli. Czy mam przygotować przekąskę o północy i zostawić drzwi otwarte? ” Sofia zatrzymała się na tej wiadomości na dwie sekundy.
W jej umyśle błysnęły światła reflektorów z tamtej półtorej sekundy i marynarka, którą otulił Giulię. Jej palce poruszyły się nieznacznie. Dotknęła zdjęcia profilowego Alessandra, nie odpowiedziała, nie poprosiła o wyjaśnienia. „Zablokuj i usuń kontakt.
” Potwierdź. Potem z listy kontaktów znalazła numer, pod który nie dzwoniła od 5 lat. Telefon zadzwonił i połączenie zostało nawiązane. „Mówi Sofia Ricci” – powiedziała.
Jej głos, z powodu silnego krwotoku, był bardzo słaby, ale wymowa przerażająco wyraźna. „Panie profesorze Ferrari, stanowisko głównego geologa w specjalnej ekspedycji w rejonie górskim Apeninów, które oferował mi pan 5 lat temu, jest nadal dostępne? ” Po drugiej stronie zapadła cisza, po czym rozległ się okrzyk niedowierzania. „Sofia, na litość boską, w końcu zdecydowałaś się opuścić to piekło.
Oczywiście, że stanowisko jest dostępne. Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii zawsze trzymał dla ciebie to miejsce. ” „Dobrze. ” – Sofia spojrzała na swoją nogę w gipsie i zmrużyła oczy.
„Wracam do zespołu za dwa tygodnie. ” Rozłączywszy się, deszcz nad Rzymem w końcu ustał. Sofia rzuciła smartfon na szafkę nocną i zamknęła oczy. Jej sekretne, pięcioletnie małżeństwo, nędzne jak pył, zakończyło się bezgłośnie w szpitalnym pokoju przesiąkniętym zapachem środka dezynfekującego.
Ale po drugiej stronie Rzymu, w willi w Parioli, wszystko miało się dopiero zacząć. „Pani Ricci, musimy opróżnić całą garderobę. ” – na ekranie wideorozmowy jeden z ochroniarzy Matteo stał w sypialni na drugim piętrze willi, trzymając duże czarne worki na śmieci. Sofia, leżąc w łóżku, nie patrzyła na ekran, tylko czyściła patyczkiem nasączonym betadyną rany na prawej dłoni.
„Nie trzeba. ” – jej głos był lekko ochrypły po operacji. „Proszę otworzyć najniższą szufladę. W środku jest stary, szary plecak trekkingowy o pojemności 65 litrów.
” Ochroniarz otworzył szufladę i wyciągnął płócienny plecak z wytartymi, białawymi rogami. „Proszę spakować tylko to, co jest w środku. Wszystkie markowe ubrania, biżuterię i torebki zostawić. Niech pani niczego innego nie dotyka.
” Ochroniarz skierował kamerę na luksusowe torebki, z których wiele miało metki z cenami w tysiącach euro, i zapytał z dezorientacją: „Nie weźmie pani nic z tego? ” „Nie. ” – Sofia odrzuciła patyczek. „Proszę iść do kuchni, znaleźć trzy szklane słoiki z żółtą etykietą na blacie i wyrzucić je do śmieci.
Całą resztę zostawić bez zmian i opuścić willę w ciągu 5 minut. ” „Przyjąłem. ” – rozmowa się zakończyła. Sofia oparła się o poduszkę i spojrzała na światło świtu sączące się przez okno.
Przez 5 lat tego małżeństwa zrezygnowała ze wszystkich swoich planów eksploracji geologicznej i stała się precyzyjną maszyną, która każdego dnia działała w ten sam sposób w świecie Alessandra De Marco. A teraz jedyną rzeczą, którą zabierała, był ten stary plecak, którego użyła 5 lat temu na wycieczce w Gran Sasso. Zamknęła oczy i delikatnie położyła prawą dłoń na lewym kolanie owiniętym w ciężki gips. Trzy dni później, o 23:45, zamek rozpoznający odciski palców w willi w Parioli wydał cichy sygnał.
Alessandro De Marco wszedł, pchając drzwi. Czuć było od niego alkohol, a wraz z nim niósł zimną aurę sali konferencyjnej. Światło nie było włączone. Zwykle, gdy tylko jego samochód wjeżdżał do garażu, ciepłe, żółte światło w przedpokoju zapalało się automatycznie, ale dziś cała willa była cicha i nieruchoma jak ogromny blok czarnego lodu.
Zmarszczył brwi i niedbale rzucił marynarkę wartą dziesiątki tysięcy euro na ławkę naprzeciwko szafki na buty. Zrobił krok do przodu z przyzwyczajenia, ale zamiast kapci ustawionych pod kątem 15 stopni i podgrzanych do 35 stopni, jego stopa dotknęła zimnej, twardej marmurowej podłogi. Alessandro zamarł. W ciemności zapalił główne światło w salonie.
Oślepiające białe światło natychmiast oświetliło pusty pokój. „Sofia! ” – zawołał swoim zwykłym, zimnym, władczym głosem, rozwiązując krawat. Nie było odpowiedzi.
Skierował się do kuchni. Przez ostatnie trzy dni, z powodu ciągłych przyjęć i alkoholu pitego na pusty żołądek, jego żołądek skręcał się z tępym bólem. Instynktownie sięgnął po termos. Przez ostatnie 5 lat, gdy wracał do domu po przyjęciu, ziołowa nalewka na żołądek w termosie zawsze miała 82 stopnie.
Obok zawsze stała mała miseczka kaszy manny, gotowanej przez dwie godziny i podawanej dokładnie w temperaturze 45 stopni, by złagodzić kaca. Jego palce dotknęły powierzchni termosu. Był zimny. Cyfrowy wyświetlacz pokazywał 24 stopnie.
Obok nie było żadnej kaszy, tylko pusta biała porcelanowa miseczka. Czoło Alessandra zmarszczyło się, wyciągnął smartfon i zadzwonił do Sofii. Po drugiej stronie mechaniczny, zimny głos odpowiedział: „Przepraszamy, wybrany numer nie istnieje. ” Powieki Alessandra gwałtownie drgnęły.
Otworzył WhatsApp i znalazł czat ze zdjęciem profilowym przedstawiającym zaśnieżone góry. Napisał „Gdzie jesteś” i wysłał. Na ekranie pojawił się jaskrawoczerwony wykrzyknik, a pod nim mały szary napis: „Ten kontakt cię zablokował. ” Alessandro wpatrywał się w ten czerwony wykrzyknik, dysząc, po czym rzucił smartfonem o marmurowy blat.
Rozległ się ostry dźwięk. „Protestuje? Tylko dlatego, że nie odebrałem telefonu w dniu podpisania kontraktu? Chce odgrywać tę dziecinną farsę ucieczki i blokowania mnie?
Po pięciu latach bycia uległym, pozbawionym emocji cieniem, teraz próbuje zwrócić na siebie uwagę tymi tanimi sztuczkami. ” Ściskając żołądek, otworzył szufladę pod zlewem, by znaleźć liście herbaty. Gdy otworzył szufladę, zamarł. Słoiki z herbatą, idealnie sklasyfikowane według stopnia fermentacji, pochodzenia i temperatury wody, wciąż tam były.
Ale trzy słoiki z ziołami z żółtą etykietą, specjalnie przygotowane na jego nerwowe skurcze żołądka, które powinny być w najbardziej widocznym miejscu, zniknęły. Palce Alessandra zawisły w powietrzu na dwie sekundy, po czym powoli się cofnęły. „Dobrze” – wypluł to słowo w pustkę, odwrócił się i poszedł na górę do sypialni. „Świat się nie zawali, jeśli cię zabraknie.
” Następnego ranka o 7:00 jego wewnętrzny zegar obudził go punktualnie. Wstał i instynktownie sięgnął po szafkę nocną. Zwykle stała tam szklanka ciepłej wody z miodem i poranne gazety ekonomiczne, ale jego palce dotknęły tylko cienkiej warstwy kurzu. Nic nie było.
Poszedł do łazienki. Na umywalce jego elektryczna szczoteczka leżała na ładowarce. Pasta nie była wyciśnięta w precyzyjnej ilości 0,5 cm, nie było też szklanki z ciepłą wodą do płukania. Alessandro, z obojętną miną, wziął pastę.
Gdy zimna woda dotknęła jego ust, żołądek znów się skurczył. Umył twarz i otworzył drzwi garderoby. O 10:00 miał ważną wideokonferencję dotyczącą międzynarodowej fuzji. Podszedł do szafy i otworzył szufladę z koszulami i krawatami.
Gdy zobaczył wnętrze szuflady, jego źrenice gwałtownie się zwęziły. Była pełna i pusta jednocześnie. Na pierwszy rzut oka szafa była pełna drogich, szytych na miarę ubrań, ale przegródka na stroje robocze, które Sofia zwykle przygotowywała z welurowymi przegródkami od poniedziałku do piątku, z idealnie dobranymi krawatami i spinkami, była całkowicie pusta. Zostały tylko nagie drewniane wieszaki.
Odwrócił głowę i spojrzał na szafę Sofii. Markowe sukienki, które jej kupił, limitowane torebki, które niedbale przysyłał przez asystenta, były tam, w idealnym porządku, w ochronnych pokrowcach, ale najniższa szuflada była uchylona i całkowicie pusta. Alessandro stał, wpatrując się w pustą szufladę, zaciskając pięści. Wziął przypadkową, pogniecioną koszulę, ubrał się i zszedł na dół, dzwoniąc do swojego asystenta, Paolo.
Gdy połączenie zostało nawiązane, zimny głos Alessandra przerwał ciszę. „Gdzie jest Sofia? ” „Panie prezesie” – głos Paolo lekko drżał. „Firma ochroniarska potwierdziła, że trzy dni temu pani usunęła wszystkie swoje dane biometryczne z systemu dostępu do willi, a samochód pani został wczoraj przewiez warnings na parking policyjny.
Został skasowany w wyniku poważnego wypadku drogowego. ” Kroki Alessandra zatrzymały się na środku salonu. „Wypadek drogowy? ” „Tak, dokładnie trzy dni temu, kiedy odebrał pan pannę Giulię z Piazzale Flaminio.
Z raportów policyjnych wynika, że właścicielką uszkodzonego pojazdu, z winą w 100%, który znajdował się mniej niż 15 metrów od pańskiego samochodu, była właśnie pani. ” Umysł Alessandra opustoszał na 3 sekundy. Trzy dni temu – ulewa, biały sedan z całkowicie zniszczonym przodem, wyciekający płyn. Wtedy rzucił okiem na tablicę rejestracyjną, ale nawet nie zdał sobie sprawy, że to auto na niego zarejestrowane.
„A ona? ” – głos Alessandra stał się ponury, z nutą niepokoju, którego sam nie rozpoznawał. „Nie wiadomo. Policja mówi, że właścicielka nie wsiadła do karetki, ale została zabrana prywatnymi samochodami.
Obecnie w żadnym szpitalu w Rzymie nie ma rejestracji na jej nazwisko. ” Alessandro rozłączył się i rozejrzał po pustej willi. Nagle poczuł, jakby niewidzialne, duszące powietrze z oczyszczacza powoli korodowało jego płuca. Trzeciej nocy o 2:00 nad Rzymem znów przeszła burza.
W biurze prezesa na ostatnim piętrze wieżowca grupy ATEL Alessandro siedział sztywno na fotelu, trzymając dokumenty. Na czole miał zimny, gęsty pot. Skurcze żołądka wróciły, gorsze niż kiedykolwiek. To było tak, jakby ktoś włożył mu rękę do żołądka i gwałtownie nim wywracał.
Przez ostatnie trzy dni nie wypił ani łyka wody w odpowiedniej temperaturze, ani nie zjadł posiłku w idealnych proporcjach. Jego żołądek, osłabiony do granic możliwości przez pieczołowitą opiekę Sofii przez 5 lat, w końcu zbuntował się wobec tego systemowego załamania. Drżącą ręką otworzył najniższą szufladę biurka. Zwykle były tam zapakowane próżniowo alkaliczne krakersy, które Sofia trzymała jako zapas awaryjny, ale w szufladzie były tylko zimne teczki z dokumentami.
Alessandro zerwał się, ale ostry ból sprawił, że zachwiał się i uderzył kolanem w róg biurka. Zaciskając zęby, wziął kluczyki i pojechał jak szalony do willi w Parioli. Deszcz smagał przednią szybę, zasłaniając widok. Wszedł chwiejnie do salonu i rzucił się do wbudowanej w ścianę szafki z lekami.
Dysząc, otworzył lewą szufladę. Zwykle w tej szufladzie stał przezroczysty, siedmiokomorowy organizer na pigułki. Sofia dzieliła leki na żołądek, ochronę wątroby i witaminy w odpowiednich dawkach na rano, południe i wieczór. On musiał tylko codziennie brać garść.
Szuflada otworzyła się gwałtownie, ale organizera nie było. Zamiast tego była ogromna apteczka, wypełniona wyłącznie oryginalnymi opakowaniami leków z zagranicznymi etykietami. Palce Alessandra drżały, gdy grzebał w poszukiwaniu znajomego niebieskiego flakonu. Znalazł, wyjął dwie tabletki i włożył do ust, ale jego wzrok przypadkiem padł na etykietę na spodzie flakonu.
Data ważności: maj 2023. Przeterminowane od 3 lat. Zamarł, gorączkowo chwytając inne flakony – wszystkie były przeterminowane. Innymi słowy, leki, które brał przez ostatnie 5 lat, nie pochodziły z tej apteczki.
To Sofia co miesiąc chodziła do apteki po nowe leki, otwierała każdą tabletkę, wkładała do organizera i zostawiała tylko puste opakowania i przeterminowane leki na dnie pudełka. Z przerażającą cierpliwością i perfekcją wniknęła w każdą jego żyłę, a on wziął to za oczywiste prawo. Z bólem, który rozrywał mu żołądek, Alessandro oparł się o komodę i osunął na podłogę. Zimny pot kapał mu z brody na marmur.
Drżącą ręką wyjął zapasowy telefon i wybrał numer, który miał wyryty w pamięci. Ku jego zaskoczeniu linia była wolna. „Halo? ” – usłyszał głos Sofii, zimny, suchy, bez wahania.
Słyszał nawet szelest przewracanych kartek. Na ten głos jego jabłko Adama poruszyło się gwałtownie, a serce zapadło się. „Sofia” – wysapał, głosem straszliwie łamiącym się. „Dawka leku na żołądek.
Czy rozwinęła się u mnie odporność? Ile miesięcy mam go brać? ” Po drugiej stronie zapadła sekunda ciszy. „Lewa szuflada na samym dole, dwie niebieskie tabletki, jedna biała.
” – ton Sofii był jak czytanie danych laboratoryjnych. Alessandro drżącą ręką otworzył lewą szufladę na samym dole, jak mu powiedziała. Była pusta. Nie było w niej nic poza plastrem.
„Jest pusta. ” – kostki palców Alessandra zbielały. „Sofia, tu nic nie ma. ” „Właśnie.
” – głos Sofii był nadal pozbawiony emocji. „Wstrzymałam dostawy od 15. zeszłego miesiąca. Skoro panna Giulia nosi panu nawet parasol, czemu nie poprosi jej pan o kupno leków?
Teraz muszę przejrzeć raport o uskoku geologicznym, więc się rozłączam. ” „Sofia, ty…” – oczy Alessandra nabiegły krwią, gdy krzyczał. „Ty, ty…” Sygnał przerwania połączenia rozbrzmiał w pustym salonie. Alessandro wpatrywał się w czarny ekran.
Chwilę później skurcz, który zdawał się rozrywać mu żołądek, przewrócił go, wydał z siebie zwierzęcy jęk, a jego ręka rozluźniła się, upuszczając smartfon na marmurową podłogę, rozbijając go na kawałki. Solidny, 50-stronicowy list intencyjny został precyzyjnie umieszczony na środku biurka dyrektora Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii. Alessandro siedział na luksusowej skórzanej kanapie ze skrzyżowanymi nogami, w czarnym, idealnie skrojonym garniturze, a żelazna kontrola doskonale maskowała jego bladość. Jego ostra szczęka była lekko uniesiona, a władczym spojrzeniem drapieżnika na szczycie piramidy wpatrywał się w pocącego się dyrektora.
„100 milionów euro. ” – głos Alessandra był pozbawiony emocji, jakby mówił o drobnych. „Grupa ATEL przejmie wszystkie projekty eksploracji geologicznej waszego instytutu zaplanowane na drugą połowę roku. Za te pieniądze wymienicie cały stary sprzęt na najwyższej jakości modele krajowej produkcji, i jeszcze wam zostanie.
” Dyrektor przełknął ślinę, patrząc na kontrakt z pieczęcią grupy ATEL. „Panie prezesie, ta oferta jest aż nadto hojna. Ale jaki jest warunek dodatkowy dla grupy ATEL? ” „Bardzo prosty.
” – Alessandro postukał palcami w kolano. „Usuńcie nazwisko Sofii Ricci z każdej listy instytutu. Czy to jako konsultant zewnętrzny, czy kierownik danych, nieważne. Nie chcę nigdy więcej widzieć jej CV krążącego w żadnej instytucji geologicznej we Włoszech.
Nie zatwierdzajcie go. ” W ciągu trzech dni wszystko, co jego asystent zdołał znaleźć, przeszukując Rzym wzdłuż i wszerz, to fakt, że adres IP Sofii często łączył się z wewnętrzną bazą literatury tego instytutu badawczego. Alessandro prychnął. Kobieta, która przez 5 lat siedziała w domu, zajmując się tylko kuchnią i lekami, tylko dlatego, że uciekła z domu, teraz chciała odświeżyć swoją starą specjalizację uniwersytecką, żeby złożyć CV.
Ośmielała się myśleć, że przetrwa w tym bezlitosnym społeczeństwie ze swoją marną podstawową wiedzą. Po opuszczeniu ogromnego schronu przeciwatomowego, jakim był Alessandro De Marco, są granice nawet dla kobiecych zachcianek. Jeśli odetnie jej wszystkie drogi ucieczki i zniszczy jej próżne złudzenia, po skosztowaniu goryczy zewnętrznego świata, zda sobie sprawę, kto jest jedynym filarem, na którym może się oprzeć. „Pani Sofia Ricci.
” Dyrektor wytrzeszczył oczy, jakby usłyszał najabsurdalniejsze imię na świecie. „Osoba, o której pan wspomniał, to ta Sofia Ricci? ” „To imię mojej żony. Nie ma potrzeby udawać, że pan nie wie.
” – spojrzenie Alessandra stało się ostre i lodowate. „Za 100 milionów euro blokuję jej drogę. Dla pana, dyrektorze, to interes bez ryzyka. ” „Nie, nie podpiszę.
” – huk. W tym momencie masywne, dwuskrzydłowe drzwi z litego drewna gabinetu dyrektora zostały otwarte z zewnątrz potężnym kopniakiem. Filiżanki na biurku podskoczyły, rozlewając płyn na marmurowy blat. Palce Alessandra, które stukały w kolano, zatrzymały się.
Jego zimne spojrzenie skierowało się na drzwi. Czterech ochroniarzy w czarnych garniturach weszło i stanęło po obu stronach drzwi. Za nimi, emanując ostrą aurą, wszedł mężczyzna w luksusowym trenczu. Matteo Ricci, najbogatszy człowiek w Rzymie, prawdziwy władca grupy Ricci.
„Panie prezesie De Marco, żeby zmiażdżyć kogoś zaledwie 100 milionami euro, nie wydaje się panu, że ma pan nieco ograniczoną wizję? ” – Matteo podszedł do biurka i, nie patrząc nawet na Alessandra, chwycił list intencyjny. Przed Alessandrem podarł ten kontrakt wart 100 milionów euro na pół. Powieki Alessandra drgnęły niekontrolowanie.
Wstał powoli. Dzięki swojemu wzrostowi jego spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem Matteo w napiętej konfrontacji. Powietrze między nimi zamarzło. „Panie prezesie Ricci.
” – głos Alessandra był zimny jak odłamki lodu. „To prywatna sprawa między mną a moją żoną. Grupa Ricci nie ma prawa ingerować w inwestycje venture capital grupy ATEL. A może pan prezes zamierza wypowiedzieć wojnę ATEL-owi z powodu kobiety, która nie ma z panem nic wspólnego?
” Matteo wybuchnął sarkastycznym śmiechem, jakby usłyszał najzabawniejszy żart wszechświata. Rzucił podarty kontrakt na dywan i odwrócił się, przeszywając twarz Alessandra spojrzeniem ostrym jak nóż. „Alessandro De Marco, myślałeś, że Sofia wyszła za ciebie, żeby zrobić karierę, czepiając się mojego, wartego dziesiątki miliardów euro, pochodzenia? Myślałeś, że przez ostatnie pięć lat siedziała w domu, parząc ci herbatki i dbając o twój pieprzony, delikatny żołądek, bo była bezużyteczną kobietą, niezdolną do niczego innego, jak tylko zależeć od ciebie?
” Czoło Alessandra marszczyło się coraz bardziej. Nie rozumiał, dlaczego Matteo wtrąca się w tę sprawę, ani skąd pochodzi ta straszna nienawiść w jego głosie, która zdawała się go pożerać. „Ta kobieta nie ma doświadczenia społecznego ani solidnego zaplecza” – powiedział Alessandro spokojnie, nie ukrywając arogancji. „Po kłótni małżeńskiej uciekła z domu, więc zablokowanie jej bezużytecznych kontaktów i kanałów poszukiwania pracy, by wróciła do domu, jest najskuteczniejszym rozwiązaniem.
Panie prezesie, to walka o władzę w parze. Przekroczył pan granicę. ” „Walka o władzę, skuteczne rozwiązanie. ” – Matteo zacisnął zęby i prychnął.
Wyciągnął rękę do asystenta, który natychmiast wyjął z teczki ciężką kopertę z dokumentami i podał ją Matteo. „Alessandro De Marco. Najgłupszym błędem mojego życia było to twoje obrzydliwe zachowanie. ” – Matteo rzucił kopertę na stolik przed Alessandrem.
„Otwórz. Sprawdź na własne oczy, jakim byłeś aroganckim, podłym draniem. ” Spojrzenie Alessandra spoczęło na kopercie bez etykiety. Z jakiegoś powodu jego zawsze spokojne serce zaczęło bić nieregularnie.
Gdy sięgał po kopertę, jego palce zesztywniały z niewytłumaczalnego przeczucia. Rozwiązał sznurek i wyjął dokumenty. Górna kartka była lekko pożółkła na brzegach. Na górze widniał żywy logo z godłem Republiki Włoskiej: Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii.
Wzrok Alessandra przebiegł po tekście: „List o przyjęciu do pracy. Szanowna Pani Sofia Ricci, w uznaniu pani wyjątkowych osiągnięć podczas studiów na Wydziale Geologii Uniwersytetu La Sapienza oraz pani niezwykłych zasług jako studentki stypendystki z wyróżnieniem, postanowiliśmy zatrudnić panią w trybie nadzwyczajnym jako głównego geologa zespołu specjalnej ekspedycji w ekstremalnych rejonach Gran Sasso, pod egidą Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii. Data nominacji: 5 lat temu. ” Kostki palców Alessandra, trzymających kartkę, straciły kolor w jednej chwili, stając się szare.
W tym momencie jego oddech się zatrzymał. Uniwersytet Geologiczny, najlepsza na roku, stypendium z wyróżnieniem, główny geolog. Te słowa były jak zimne żelazne młoty, które bez ostrzeżenia rozbiły w pył jego arogancki system poznawczy, w który ślepo wierzył przez 5 lat. 5 lat temu, gdy jego dziadek przyprowadził mu Sofię, powiedział, że to tylko spokojna, posłuszna dziewczyna, którą można trzymać w domu jako żonę.
Nigdy nie zadał sobie trudu, by o niej czegokolwiek się dowiedzieć. Zignorował ją, myśląc, że nie warto. „To niemożliwe. ” – głos Alessandra był całkowicie załamany.
Wpatrywał się w ten list, jakby chciał go przebić. „Zaraz po ukończeniu studiów z wyróżnieniem wyszła za mąż za kogoś takiego jak ty. ” – Matteo, z przekrwionymi oczami, chwycił go za klapy marynarki. „Pięć lat temu mój dziadek, mówiąc, że musi spłacić dług wdzięczności poprzedniego pokolenia, wepchnął ją w przepaść.
Sofia własnymi rękami podarła ten list o przyjęciu, który najlepsi geolodzy we Włoszech nie dostaliby nawet za całe życie, żeby wyjść za ciebie. Użyła umysłu jednej z najwybitniejszych ekspertek od katastrof narodowych, żeby obliczyć, o której godzinie masz pić herbatkę i o której brać leki na żołądek. ” Ciało Alessandra skamieniało. Jego umysł wypełnił biały szum.
Nie była niezdolną pnączem. To ona sama złamała sobie gigantyczne skrzydła, którymi mogła latać, dobrowolnie zeszła na ziemię i zamknęła się w czterech zimnych, nieugiętych klauzulach ich umowy małżeńskiej. A on, do niedawna, za marną sumę 100 milionów euro, próbował zdeptać pas startowy, z którego próbowała ponownie wystartować. „Myślisz, że to koniec?
” – Matteo odepchnął go i rzucił mu w twarz drugi dokument z koperty. Kartki rozsypały się po podłodze: czarno-białe zdjęcie rentgenowskie i karta medyczna z kliniki Villa Salaria. Wzrok Alessandra został zmuszony do spojrzenia na to zdjęcie. To był zmiażdżony staw kolanowy.
Białe punkty, tak gęste, że aż dreszcz przechodził, okrutnie przebijały przestrzenie między złamanymi kośćmi jak dziesiątki gwoździ. „Pacjent: Sofia Ricci. Diagnoza: złamanie wieloodłamowe kłykcia kości udowej lewej, usunięcie martwicy i wkręcenie 37 śrub ze stopu tytanu, rodzaj znieczulenia: miejscowe. ” Źrenice Alessandra zadygotały jak przy trzęsieniu ziemi.
„37” – mruknął nieświadomie, a skurcz jak tsunami przewrócił go w żołądku. Trzy dni temu, na Piazzale Flaminio, głos Matteo, zmieszany z odłamkami lodu, rozrywał nerwy Alessandra na strzępy. „W tym zgniecionym wraku, mniej niż 12 metrów od twojego samochodu, była Sofia. Żeby podpisać umowę rozwodową z jasnym umysłem, zniosła wkręcenie 37 śrub w kość, na jawie, nie wydając ani jednego jęku przez całą operację.
” Ulewa, Maserati ze zniszczonym zderzakiem, biały sedan, ta marynarka, którą zdjął, by otulić Giulię, te półtorej sekundy, gdy ostatni raz spojrzał na tablicę rejestracyjną. Alessandro zachwiał się, kolana się ugięły, ledwo utrzymał się na nogach, czepiając się rogu stolika. Dyszał jak zwierzę. Zimny pot w jednej chwili przesiąkł jego drogą koszulę.
Przeklinał ten samochód, który blokował mu drogę. Własnymi rękami zostawił żonę w piekle krwi i blachy. W tej duszącej ciszy rozległ się wyraźny dźwięk powiadomienia ze smartfona. Matteo wyciągnął telefon z kieszeni, sprawdził ekran i natychmiast wcisnął przycisk głośnika.
„Matteo. ” – głos Sofii z głośnika był zimny i spokojny, bez żadnej emocjonalnej fali. Alessandro gwałtownie podniósł głowę, jego oczy były przekrwione. Rzucił się w stronę smartfona, prawie czołgając się.
Jego głos drżał niekontrolowanie. „Sofia, noga, kolano, czemu mi nie powiedziałaś? Czemu do mnie nie zadzwoniłaś? ” Po drugiej stronie słychać było tylko szelest przewracanych dokumentów.
Sofia całkowicie zignorowała jego łamiący się głos. Jej ton był urzędowy, jakby załatwiała formalności. „Matteo, skończyłam składać wniosek o rozwód bez orzekania o winie w sądzie w Rzymie. Sprawdziłeś ich oświadczenie o podziale majątku?
” „Przestań, przestań, Sofia, błagam, posłuchaj mnie. ” – ręce Alessandra wczepiły się w brzeg stolika, paznokcie wbiły się w drewno, zostawiając głębokie bruzdy. Jego głos był pełen desperackiej paniki i błagania, jakiego nigdy w życiu nie okazał. „Ten wypadek, nie wiedziałem, że to ty.
Gdybym wiedział, jak mógłbym cię tam zostawić? ” „Podpisałam. ” – Sofia ucięła jego słowa. Cztery sylaby.
Krótkie, precyzyjne, bez emocjonalnej przestrzeni. Oddech Alessandra stał się płytki. „Ja nie podpiszę. Gdzie jesteś?
Czy noga nadal bardzo boli? Przyjadę natychmiast z najlepszymi ortopedami we Włoszech. Sofia, błagam, przestań. Błagam, przestańmy.
” Wciąż próbował rozwiązać sytuację swoim kapitałem i władzą. Po drugiej stronie Sofia milczała przez sekundę. „Panie prezesie De Marco” – jej głos, przekazywany przez fale radiowe, był pozbawiony jakiegokolwiek ciepła. Serce Alessandra zapadło się.
Po raz pierwszy w 5 latach małżeństwa nazwała go „panem prezesem”. „Tego popołudnia o 15:00 miało nastąpić podpisanie kontraktu o fuzji wartej miliardy euro grupy ATEL, prawda? ” – ton Sofii był obojętny, ale każde słowo przerażająco precyzyjne. „Lot kontrahenta został opóźniony z powodu burzy, a podpisanie przesunięto na 17:00.
Ale pan o 13:10 był w salonie VIP luksusowego dealera samochodowego na północy Rzymu, wybierając samochód na zamówienie dla panny Giulii, a o 14:45 panna Giulia, wyjeżdżając z salonu, uderzyła w mój samochód. ” Oczy Alessandra rozszerzyły się, prawie pękając. Powieki drgały niekontrolowanie. Jego umysł stał się pusty, jakby dostał obuchem w głowę.
Ona wiedziała. Wiedziała wszystko. Rzeczy, które uważał za doskonale ukryte, zdrady, o których był przekonany, że nigdy nie wyjdą na jaw. Ona, w chwili, gdy została uderzona, już jasno zrozumiała całą prawdę.
Obserwowała cały proces. Jego bezczelne kłamstwa, bieganie do innej kobiety, okrywanie jej ramion swoimi ubraniami. Nie krzyczała, nie uroniła łzy, po prostu siedziała cicho w swoim zakrwawionym samochodzie i obróciła w popiół całą miłość z ostatnich 5 lat. „Ty…” – z gardła Alessandra, jakby pełnego odłamków szkła, nie wydobywał się żaden zrozumiały dźwięk.
„Robię sceny” – powiedział ostatni głos Sofii, przesiąknięty pogardą, która całkowicie go przerosła. „Umowa została już złożona w sądzie. Życzę panu stu lat szczęśliwego życia z pańskimi 100 milionami euro. ” „Ty, ty…” Połączenie zostało przerwane bez żalu.
Alessandro stał pochylony, wpatrując się w czarny ekran smartfona. Zapadła cisza. Cisza śmierci. „Widziałeś dobrze?
” – Matteo spojrzał na niego z góry, z mieszaniną litości i szyderstwa. „Twoje pieniądze, twoja władza, twoja arogancja – w oczach Sofii to tylko śmieszna komedia. Teraz jesteś tylko śmieciem, który nie dorasta jej do pięt. ” Matteo odwrócił się i wyszedł z biura z ochroniarzami.
W biurze został tylko Alessandro. Powoli, jak człowiek pozbawiony wszystkich sił, osunął się na dywan. Przed nim leżał kontrakt wart 100 milionów euro, zredukowany do kawałka makulatury, a jego palce dotykały zdjęcia rentgenowskiego z 37 białymi punktami. Żołądek bolał go tak bardzo, że nie mógł oddychać, ale fizycznego bólu już nie czuł.
Wyciągnął drżącą rękę, by pogładzić przestrzenie między odłamkami kości na zdjęciu. Gdy tylko jego palec dotknął zimnej kliszy, jego ciało zwinęło się w konwulsji i wybuchł zduszony, zwierzęcy szloch. To był koniec. Majątek wart miliardy, z którego był tak dumny, i kontrola, którą uważał za doskonałą, zostały całkowicie zdeptane i zniszczone w obliczu jej listu o przyjęciu sprzed 5 lat i 37 metalowych śrub.
Blady, absurdalnie śmieszny finał. W tym samym czasie, po drugiej stronie Rzymu, w luksusowym, cichym apartamencie, Sofia rzuciła smartfon na biurko, usiadła na brzegu łóżka i spojrzała na ciężki gips na lewej nodze. Nerwy, napięte do granic podczas rozmowy, lekko się rozluźniły. W tym momencie z głębi kolana rozszedł się ostry ból, jakby ktoś piłował jej kość.
„Ach! ” – wstrzymała oddech i instynktownie chwyciła się prześcieradła prawą ręką. Na czole pojawił się zimny pot. W pokoju nie było nikogo.
Dopiero wtedy zmarszczyła brwi, zamknęła oczy i sama zniosła te 5 sekund przeszywającego bólu. Po 5 sekundach wypuściła powietrze i otworzyła oczy. Jej spojrzenie wróciło do królestwa absolutnego rozumu. Wyciągnęła rękę, wzięła czarny marker z szafki nocnej i odwróciła się do kalendarza wiszącego na ścianie.
Zakreśliła jaskrawoczerwone kółko na dacie, dokładnie dwa tygodnie od dziś, a obok, ostrym pismem, napisała: „Powrót do Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii, 14. ” Skończywszy pisać, rzuciła marker. Opierając się na kulach, z trudem przeszła do szafy i do tego starego, 65-litrowego plecaka z wytartymi rogami zaczęła pakować, bez najmniejszego błędu, śpiwór na zimno i przyrządy do pomiarów geologicznych. Dawna Sofia umarła.
Teraz pozostała tylko gigantyczna śnieżyca, którą miała stawić czoła 6 lat później. „Druga szczelina w południowo-wschodnim podłożu. Wartości nachylenia czujnika przekroczyły próg alarmowy. ” Na wysokości 1700 metrów, w sercu masywu Gran Sasso, w bazie trzeciej ekspedycji geologicznej, szef operacji awaryjnych uderzył pięścią w stół, krzycząc do radia głosem, który zdawał się unosić namiot dowodzenia.
„Wiatr o sile 12. Zapasy wystarczą tylko na 8 godzin. Helikopter nie może się nawet zbliżyć. Natychmiastowy odwrót całego personelu do obozu drugiego.
” „Nie wycofujemy się. ” – niski, zimny głos, ale emanujący absolutną presją, dobiegł z kąta namiotu. Alessandro, ubrany w polarny kombinezon, siedział na polowym łóżku. Z powodu rozrzedzonego powietrza w ekstremalnym górskim środowisku i przewlekłych, nerwowych skurczów żołądka, jego twarz była blada jak papier, a na czole miał zimny pot, ale jego władcza wola kontroli wciąż mroziła powietrze w namiocie.
Przez ostatnie sześć lat używał ogromnej siły finansowej swojej grupy, by przeszukać każdy krajowy instytut badań geologicznych, ale nie znalazł ani śladu tej kobiety. Przewlekły wrzód i skrajne napięcie psychiczne uczyniły jego charakter jeszcze bardziej gwałtownym. Ta inspekcja terenowa była wynikiem bezsenności i nieznośnego niepokoju. „ETEL Capital zainwestował 500 milionów euro tylko w sprzęt do wydobycia minerałów rzadkich.
” – Alessandro wpatrywał się w mapę terenu na biurku, marszcząc brwi. „Jeśli teraz się wycofamy, wody gruntowe zaleją główną sterownię i całkowicie ją zniszczą. Prywatny zespół ratowniczy grupy ATEL jest już u podnóża góry. Otworzymy drogę zaopatrzenia w ciągu 12 godzin, więc cały personel pozostaje na miejscu.
” Szef zespołu, obficie się pocąc, machał rękami w powietrzu. „Panie prezesie, to nie kwestia pieniędzy. Cała góra zaraz się zawali po śnieżycy. Nie mamy tu nawet eksperta, który potrafiłby przeanalizować geologię tego ekstremalnego obszaru.
Zostanie to samobójstwo. ” – huk. Zanim szef zespołu skończył mówić, na zewnątrz namiotu rozległ się ogłuszający ryk helikoptera. Szalony wiatr uniósł odłamki lodu i smagał namiot, jakby chciał go wyrwać.
Termos spadł ze stołu, rozlewając wodę na podłogę. Operator radiowy zerwał słuchawki, uderzył pięścią w konsolę i krzyknął z podekscytowaniem: „To specjalny helikopter ratunkowy Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii. Przyjechał główny geolog wysłany przez centralę. Przebił się przez prąd strumieniowy.
” Płachta namiotu przy wejściu została gwałtownie uniesiona i do środka wsunęła się dłoń w czarnych taktycznych rękawicach. Mróz o temperaturze -30 stopni, wraz ze śnieżycą, w jednej chwili pochłonął przestrzeń. Alessandro odruchowo zmrużył oczy i zasłonił twarz ramieniem. Wysoka postać weszła zdecydowanym krokiem.
Miała na sobie granatową kurtkę przeciwwiatrową na klimat polarny z czarnym logo INGV i włoską trójkolorową flagą, jaskrawo widoczną na lewym rękawie. Na plecach niosła stary, 65-litrowy plecak z wytartymi rogami. Taktyczne buty stąpały po lodzie na podłodze, wydając ciężki, zdecydowany dźwięk. Gdy zdjęła maskę przeciwwietrzną i okulary ochronne, ukazały się dwoje zimnych, ostrych oczu, pozbawionych zbędnych emocji.
„Jestem Sofia Ricci, główny geolog Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii” – powiedziała, rzucając na stół dowodzenia stos wykresów i danych. Jej czysty, precyzyjny głos przebił się przez zewnętrzny huk i wbił w namiot. „Od tej chwili obejmuję najwyższe dowództwo nad operacjami polowymi. W ciągu 20 minut porzucacie cały sprzęt i wycofujecie się wszyscy, bez wyjątku.
” – brzęk. Metalowy wieczny długopis, którym Alessandro zaznaczał mapę, wypadł mu z ręki. Długopis potoczył się do czubka taktycznego buta Sofii. Gdy zobaczył jej twarz, oddech Alessandra całkowicie się zatrzymał.
6 lat. 2191 dni. Czas, w którym szukał jej jak szalony, tracąc kontrolę, wyobrażał sobie, że gdy się spotkają, będzie go nienawidzić lub będzie wyglądać na zmęczoną, ale nigdy nie przypuszczał, że pojawi się przed nim taka, jak ostry wojskowy nóż, dzierżąca autorytet nieosiągalnej ekspertki w środku śnieżycy, bez żadnego ostrzeżenia. Z tej uległej, cierpliwej postaci z przeszłości nie zostało nawet 1%.
Oślepiające światło, które teraz emitowała, przytłaczało go tak bardzo, że ledwo mógł utrzymać otwarte oczy. „Sofia! ” – Alessandro zerwał się. Wstał tak szybko, że ogarnęły go silne zawroty głowy, a kolano uderzyło w żelazny stojak łóżka, wydając głuchy dźwięk, ale nie czuł bólu.
Wpatrywał się w nią, jakby chciał ją przeniknąć. W jednej chwili jego oczy zaczerwieniły się, a klatka piersiowa unosiła się i opadała gwałtownie. Sofia nie raczyła go spojrzeć. Pochyliła głowę, wpatrując się w mapę terenu, i palcami wskazała trzy precyzyjne współrzędne, wydając rozkazy w pośpiechu: „Prędkość ekspansji uskoku południowo-wschodniego, 4 metry na godzinę.
Te trzy punkty obserwacyjne są już martwe. Wydajcie rozkaz zespołowi minerskiemu, by wysadził wlot wody, a zespołowi logistycznemu, by przeliczył maski tlenowe. Weźcie tylko jedną zapasową butlę na osobę. ” „Sofia, błagam, posłuchaj mnie.
” – Alessandro zrobił krok do przodu, błagając drżącym głosem. Jego jabłko Adama poruszyło się boleśnie, instynktownie wyciągnął rękę, by chwycić ją za ramię. Dopiero wtedy Sofia powoli podniosła głowę. Jej spojrzenie spoczęło spokojnie na ręce Alessandra, zawieszonej w powietrzu.
Bez gniewu, bez zaskoczenia, bez emocjonalnej fali. To było spojrzenie, jakim obserwuje się przeszkodę utrudniającą akcję ratunkową. „Personel nieupoważniony” – powiedziała Sofia tonem tak płaskim, że zapierało dech – „proszę się wycofać za żółtą linię kontroli. ” Palce Alessandra zesztywniały w powietrzu, kostki zbielały.
Dopiero wtedy szef zespołu otrząsnął się. Siła finansowa grupy ETEL była groźna, ale w obliczu absolutnego autorytetu ekspertki wysłanej przez państwo i sytuacji życia i śmierci nie było wyboru. Szef zespołu wdarł się między nich. „Panie prezesie, pan jest inwestorem.
Tu jest zbyt niebezpiecznie. Proszę się wycofać w bezpieczne miejsce i współpracować z zaleceniami pani doktor Ricci. ” Ale Alessandro zdawał się nie słyszeć słów szefa zespołu. Jego oczy były wpatrzone w twarz Sofii, jakby przykute łańcuchem, a mięśnie twarzy drgały niekontrolowanie.
„Porzucam cały sprzęt. ” – głos Alessandra był straszliwie ochrypły i łamiący się. Było w nim desperackie błaganie, którego sam nie był świadomy. „Jeśli moje bezpieczeństwo jest zagwarantowane, nie obchodzi mnie, czy 500 milionów, które tu zainwestowałem, pójdzie z dymem.
Moja prywatna ekipa ratunkowa zaraz przyjedzie. Chodź ze mną, nie musisz tu zostawać. ” Wciąż z przyzwyczajenia próbował kontrolować sytuację swoimi zasobami i pieniędzmi. Na próżno próbował zamknąć ją z powrotem pod swoimi skrzydłami.
Sofia wzięła radio ze stołu i wcisnęła przycisk nadawania. Jej głos był stanowczy i ciężki. „Zespół pierwszy, raport o wodach gruntowych. ” „Poziom wód gruntowych przekroczony o 20%.
” – dobiegło z radia podekscytowane zgłoszenie. Odłożywszy radio, ponownie spojrzała na Alessandra. „Panie prezesie De Marco” – wypowiedziała ten tytuł bez pół sekundy wahania. Był tak płynny i suchy, jakby zwracała się do obcego, którego spotkała tego dnia.
„Pańska tak wychwalana prywatna ekipa ratunkowa nielegalnie wkroczyła w strefę kontroli pierwszego poziomu 3 godziny temu i została zasypana przez lawinę, uwięziona przy wejściu do góry. ” Powieki Alessandra drgały jak szalone, a Sofia wyciągnęła z wewnętrznej kieszeni kurtki starannie złożoną satelitarną mapę chmur. Dwoma palcami przesunęła ją po stole przed oczy Alessandra. „Myśli pan, że południowo-wschodnie podłoże wali się bez powodu?
” Alessandro pochylił głowę, by spojrzeć na mapę. Na mapie dziesiątki punktów było gęsto zaznaczonych czerwoną linią, wraz z precyzyjnymi danymi z testów naprężeń. „To dlatego, że firma budowlana pod ETEL Capital, chcąc przyspieszyć termin dostawy, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nielegalnie użyła wielkokalibrowych materiałów wybuchowych w kopalni w sektorze 3, 34 razy. ” – Sofia spojrzała mu prosto w oczy.
W jej źrenicach mieszała się pogarda i współczucie najwyższego sędziego. „Jestem tutaj, żeby naprawić pański chciwy i głupi bałagan. Więc proszę zamknąć usta i zejść z drogi. ” Stopy Alessandra były jak przybite do ziemi.
Oddech całkowicie nieskoordynowany. Potęga jego aroganckiego kapitału, w który ślepo wierzył, i jego elitarna ekipa ratunkowa, którą uważał za niezawodną, zostały rozerwane na strzępy w obliczu przerażająco doskonałych danych. Nie reagowała emocjonalnie na rany z przeszłości. Z bezwzględnej pozycji głównego geologa deptała fatalny błąd głupiego kapitalisty.
Otworzył usta, by mówić, ale z gardła, jakby pełnego potłuczonego szkła, nie wydobyła się ani jedna sylaba. W tym momencie namiot otworzył się ponownie i wszedł młody, krępy mężczyzna w niebieskim mundurze państwowym, trzymając manierkę. To był Marco Ferrari, zastępca dowódcy krajowego zespołu specjalnego ratownictwa. „Sofia, noga.
” – Marco podszedł prosto do Sofii, całkowicie ignorując Alessandra, który stał tam z pogrzebową miną, podał jej manierkę, a drugą ręką, swobodnym i naturalnym gestem, przyłożył małą podgrzewaną płytkę do zewnętrznej strony jej lewego kolana. „Temperatura tak gwałtownie spadła. Te 37 śrub w kości da ci się we znaki. ” Sofia wzięła manierkę i odpowiedziała miękkim głosem, który zdawał się nieco rozluźniać napięcie.
„Dziękuję. Temperatura jest idealna. Te 37 stopni, które ustawiłeś. ” „Droga ewakuacyjna ustalona?
” – zapytał Marco z uśmiechem, przenosząc wzrok na mapę. Metr dalej Alessandro, obserwujący całą scenę, dostał gwałtownego skurczu żołądka. Ten ból nie był spowodowany przenikliwym zimnem, ale skrajnym żalem i nędzą, jakby ktoś zdzierał mu skórę. Kiedyś znała na pamięć każdy jego nawyk.
Herbatkę o 82 stopniach, kaszę mannę o 45 stopniach, leki na żołądek ułożone w siedmiu przegródkach na każdy dzień tygodnia. A teraz inny mężczyzna opiekował się nią z idealnymi liczbami. I ten mężczyzna znał nawet sekret 37 metalowych śrub w jej kolanie, a ona chętnie przyjmowała tę opiekę. Wszystko to działo się 6 lat po tym, jak on własnymi rękami ją wyrzucił.
Alessandro powoli cofnął się o dwa kroki. Wyszedłszy za żółtą linię kontroli, zacisnął pięści tak mocno, że paznokcie wbiły mu się w ciało, ale nie czuł bólu. O 3:15 nad ranem śnieżyca nieco ucichła, ale temperatura spadła do -30 stopni. Cały personel obozu przygotowywał się do ostatniego odwrotu.
Ciężki sprzęt porzucono na miejscu, a ryk silników ustał. W jego miejsce słychać było tylko przenikliwy, ogłuszający świst wiatru. Sofia siedziała sama w pojeździe dowodzenia łącznością, zaparkowanym na skraju obozu, przeglądając ostatnie współrzędne do detonacji. Aby uniknąć przegrzania sprzętu, ogrzewanie w pojeździe nie było włączone, a temperatura była straszliwie niska.
Zimno przenikało z podłogi, a z głębi jej lewego kolana rozszedł się znajomy, ostry ból. 37 tytanowych śrub kurczyło się z powodu ekstremalnego zimna, powodując przeszywający ból, jakby igły drapały szczeliny w kości. Ręka pisząca na klawiaturze zatrzymała się, czoło zmarszczyło się, a twarz w jednej chwili zbielała. Rozpięła zamek kurtki i z wewnętrznej kieszeni wyciągnęła buteleczkę białych tabletek bez etykiety, wysypując na dłoń dwie silne tabletki przeciwbólowe.
W pojeździe nie było wody, ale ona, bez mrugnięcia okiem, przechyliła głowę i połknęła tabletki. Tabletki podrapały jej suchą gardło, zostawiając metaliczny posmak. Jej palce drżały nieznacznie w powietrzu, a lewą ręką mocno ucisnęła kolano. Oparła czoło o zimny panel sterowania, pozwalając sobie tylko w tej pustej przestrzeni na 5 sekund słabości.
Konsekwencje tego wypadku były strasznym koszmarem, który miał ją prześladować przez całe życie. 1, 2, 3, 4, 5. Po 5 sekundach z kanału komunikacyjnego rozległo się radio zespołu minerskiego. „Dowódco, punkt pierwszy, gotowy.
” Sofia wzięła głęboki oddech, stłumiła drżenie kolana i wyprostowała spojrzenie, czyniąc je znów lodowatym. „Przyjąłem, utrzymać pozycję. ” W tym samym momencie z zewnątrz pojazdu dobiegły ciężkie kroki zbliżające się po śniegu. Sofia, nie odwracając głowy, wpatrywała się w dane na ekranie i powiedziała: „Czy współrzędne zespołu minerskiego zostały potwierdzone?
” Nie było odpowiedzi, tylko zdyszany, zduszony oddech rozbrzmiewał dziwnie przy wejściu do cichego pojazdu. Sofia odwróciła się. Alessandro stał przed drzwiami pojazdu. Jego imponująca sylwetka całkowicie blokowała gwałtowną śnieżycę na zewnątrz.
Na ramionach jego kombinezonu utworzyła się warstwa białego szronu, a usta były fioletowe z zimna. Jedną ręką ściskał żołądek z powodu gwałtownego skurczu, aż kostki zbielały, a w drugiej trzymał wojskowy metalowy kubek, z którego unosiła się para. Bóg wie, jak długo stał tam w śnieżycy w temperaturze -30 stopni, trzymając gorące mleko od zespołu logistycznego. Mimo przeszywającego bólu żołądka, uparcie zdobył ten kubek mleka, jak zagubione dziecko szukające odkupienia.
„Jak tam noga? ” – głos Alessandra był straszliwie ochrypły, jakby przeszedł przez papier ścierny. Wyglądało na to, że wypowiedzenie każdego słowa sprawiało mu trudność. Ostrożnie zrobił krok i podał jej metalowy kubek.
W jego oczach była desperacka, niemal służalcza prośba. „Napij się czegoś ciepłego? Poczujesz się lepiej. ” Sofia spojrzała na kubek, z którego unosiła się para.
To był pierwszy raz w ciągu 6 lat, kiedy próbował się nią zaopiekować, i robił to w skrajnie niezdarny i żałosny sposób. Gdyby to było 6 lat temu w willi w Parioli, wzruszyłaby się do łez. Ale teraz, patrząc na to mleko, w jej sercu nie pojawiła się nawet odrobina szyderstwa. Nie wyciągnęła ręki.
Zamiast tego Sofia wzięła z uchwytu obok dalmierz laserowy i kciukiem wcisnęła włącznik. Z ostrym piskiem czerwony promień lasera przeciął ciemną kabinę i precyzyjnie wycelował w środek kombinezonu Alessandra. Na ekranie dalmierza pojawiła się liczba: 0,8 metra. Wzrok Sofii przeszedł z kubka mleka na jego twarz.
Jej głos był pozbawiony jakiejkolwiek intonacji. „Proszę nie rzucać mi cienia. ” Ręka Alessandra trzymająca kubek mleka drgnęła. Kilka kropel gorącego mleka chlapnęło na grzbiet jego dłoni i z powodu przenikliwego zimna natychmiast zamieniło się w odłamki lodu, ale on zdawał się nie czuć bólu.
Wpatrywał się oszołomiony w czerwony punkt lasera na swojej piersi. „Proszę przesunąć się o dwa kroki w lewo” – powiedziała Sofia obiektywnym i okrutnym tonem, jakby formułowała prawo fizyki. „Pańska temperatura ciała zakłóca ustawienie ostrości czujnika podczerwieni mojej kamery termowizyjnej. ” A potem, wskazując czerwony punkt na piersi Alessandra, spojrzała mu prosto w oczy.
„Protokół kontroli sytuacji awaryjnych. Artykuł 4. Personel niewyspecjalizowany musi zachować bezpieczną odległość 1,5 metra od dowódcy. ” Źrenice Alessandra gwałtownie się zwęziły.
Patrząc w jej oczy pozbawione jakichkolwiek emocji, zdał sobie sprawę z prawdy straszniejszej niż nienawiść. Ona go nie nienawidziła. Nienawiść jest emocją, a jeśli jest jeszcze emocja, to znaczy, że jest jeszcze odrobina żalu. Ale ona nie czuła już do niego żadnego uczucia, po prostu przestrzegała bezpiecznej odległości, zgodnie z podręcznikiem, tak jak kiedyś precyzyjnie regulowała temperaturę wody w jego kąpieli.
Teraz, z tą samą doskonałą logiką i precyzją, całkowicie izolowała go od swojego świata. Skurcz żołądka uderzył go ponownie, jakby rozcinało go ostrze. Alessandro zgiął się wpół z bólu. Zimny pot spływał po jego bladej twarzy i spadał na ziemię.
Spuścił wzrok na mleko, już zimne, które trzymał w dłoni. „Dobrze. ” – Alessandro zacisnął zęby i wypluł łamiący się głos, jak ryk zwierzęcia. Kropla płynu spłynęła mu z oka i natychmiast zamarzła.
Z kubkiem zimnego mleka w dłoni, wlokąc sztywne jak kłody nogi, cofnął się bardzo powoli o dwa kroki. Liczba na dalmierzu zmieniła się: 1,5. „Współrzędne potwierdzone. ” – Sofia rzuciła dalmierz na biurko i wcisnęła przycisk radia.
„Uwaga wszystkim. Rozpoczynam odwrót za 5 minut. ” Odwróciła się i zamknęła plandekę pojazdu, całkowicie blokując widok Alessandra. Zostawszy sam w śnieżycy, w bezpiecznej odległości 1,5 metra, za linią kontroli, Alessandro patrzył na tę nieugiętą sylwetkę skupioną w pojeździe, po czym powoli opuścił głowę w stronę kubka mleka, który trzymał w dłoni.
Na jego powierzchni utworzyła się już cienka warstwa lodu. Wydobył z ust pusty, rozdzierający śmiech, bardziej nędzny niż płacz. „Bip, bip, bip. ” O 4:20 nad ranem ogłuszająca czerwona syrena rozdarła nocne niebo trzeciego obozu bazowego.
Dziesiątki precyzyjnych czujników nachylenia zainstalowanych na południowo-wschodniej ścianie skalnej zaczęły wyć jednocześnie. Czerwone światła alarmowe migały gorączkowo w śnieżycy, barwiąc otoczenie na krwistoczerwono. Sofia gwałtownym kopnięciem otworzyła drzwi pojazdu łączności i wyskoczyła w śnieg sięgający kostek. „Raport sytuacyjny zespołów.
” – jej oczy, gdy trzymała radio, były ostre jak brzytwy, a tempo słów na granicy możliwości. „Zespół drugi, raport: obfity dopływ wód gruntowych z kopalni 3, woda mętna. Zespół czwarty, raport: czujnik naprężeń podłoża skalnego na granicy, przekroczony próg 80%. ” Obóz w jednej chwili zamienił się w piekielny chaos.
Setki robotników i personelu pomocniczego wypadło z namiotów, a panika wywołana rykiem góry dobiegającym z podziemia rozprzestrzeniała się jak epidemia. „Panie prezesie, pojazd gotowy. ” – Paolo, z ciężko uzbrojonymi ochroniarzami, ewakuował Alessandra na wschód. Czekał tam opancerzony pojazd wojskowy, zdolny bez problemu wytrzymać małą lawinę.
Ale Alessandro, przechodząc obok pojazdu dowodzenia, zatrzymał się, odwrócił i spojrzał na Sofię, która spokojnie kontrolowała dane w środku śnieżycy. Jego źrenice się zwęziły. „Przyprowadźcie tu opancerzony pojazd” – rozkazał Alessandro i ignorując protesty ochroniarzy, rzucił się w stronę Sofii. Sofia wpatrywała się, jakby chciała go przeniknąć, w ekran tabletu, na którym czerwona krzywa wód gruntowych pięła się pionowo.
„Sofia! ” – zbliżył się Alessandro, krzycząc, by przekrzyczeć szum wiatru. „Chodź natychmiast ze mną. ” Sofia, nie podnosząc głowy, przesunęła palcem po ekranie, by wyświetlić mapę terenu.
„To nie czas na żarty. ” – Alessandro, patrząc na jej obojętny profil, miał przyspieszony oddech. Jego pragnienie kontroli, które wyniosło go na szczyt władzy, obudziło się ponownie w tym skrajnym terrorze. „Mój opancerzony pojazd jest tuż za mną.
Zapłaciłem i przekupiłem lokalnego przewodnika, doświadczonego myśliwego. Ścieżka grzbietu rysia. To jedyna droga przetrwania niepokryta śniegiem. Wsiadaj natychmiast do samochodu.
Wyjedziemy tędy. ” Sofia w końcu przestała poruszać palcami. Odwróciła się i wpatrzyła w twarz Alessandra wykrzywioną niepokojem. „Grzbiet rysia” – wypluła te słowa.
Jej spokój był pozbawiony jakiegokolwiek wahania. „To najbezpieczniejsza ścieżka, z najgrubszym podłożem skalnym. ” Alessandro był przekonany. Był człowiekiem przyzwyczajonym do kupowania idealnej odpowiedzi za pieniądze i władzę.
„Przewodnik przysiągł na swoje życie. ” Sofia nie dyskutowała, nie wyjaśniała, po prostu odwróciła tablet, który trzymała w dłoni, i gwałtownie zbliżyła go do twarzy Alessandra. Na ekranie ścieżka grzbietu rysia była zaznaczona jaskrawoczerwoną linią, a tuż pod nią znajdowała się ogromna ciemnofioletowa jaskinia. „Powierzchniowe podłoże grzbietu rysia jest grube, to prawda.
” – głos Sofii przeciął burzę i uderzył w bębenki Alessandra. „Ale tuż pod nim znajduje się obszar kopalni 3, ogromna wyrwa stworzona przez dynamit, który pańska firma nielegalnie odpaliła. ” Oddech Alessandra zatrzymał się. Powieki drgały niekontrolowanie.
„Jeśli wody gruntowe napłyną, to stanie się odpływem, który zawali się pierwszy w całej górze. ” Alessandro wstrzymał oddech. „Przewodnik, którego kupił pan za swoje pieniądze, sprzedał panu bilet w jedną stronę do piekła. ” – Sofia cofnęła tablet, wydając obiektywny i okrutny wyrok.
„Za 7 minut grzbiet rysia całkowicie się zapadnie. ” Gdy tylko skończyła mówić, z głębi ziemi rozległ się ogłuszający huk, który rozdzierał bębenki. Śnieg pod stopami zadrżał, jakby obudził się gigantyczny potwór i wił się. „Uwaga, wskaźnik kruszenia góry: 87%” – ogłosił mechaniczny głos z głośników, rozpoczynając ostateczne odliczanie.
W tym samym momencie ziemia pod opancerzonym pojazdem Alessandra, zaparkowanym na wschód od obozu, ustąpiła bez ostrzeżenia. Jak błyskawica, warstwa lodu pękła, a ogromna ilość wód gruntowych zmieszanych z błotem trysnęła w powietrze jak fontanna. W ciągu kilku sekund wielotonowy opancerzony pojazd, wraz z wejściem na grzbiet rysia, został pochłonięty z hukiem łamanych kości, zapadając się w ciemną otchłań. Alessandro stał, wpatrując się oszołomiony w tę katastrofę kilkadziesiąt metrów dalej.
Przez trzy sekundy jego umysł był całkowicie pusty. Kostki zaciśniętych pięści były tak białe, jak u trupa. Gdyby Sofia posłuchała jego słów i wsiadła do tego pojazdu, teraz byliby krwawą miazgą pod tonami skał. Jego przywilej kapitału, z którego był tak dumny, jego żelazna tarcza w obliczu bezlitosnej natury i jego doskonała kompetencja – to wszystko były puste, śmiertelne słowa.
„Bam! ” Ogromny żuraw wieżowy stojący w centrum obozu, nie mogąc wytrzymać osiadania gruntu, wydał z siebie zgrzyt rozdzieranego metalu. Jego gigantyczne, stalowe ramię o wadze dziesiątek ton runęło w stronę pojazdu dowodzenia. „Sofia!
” – oczy Alessandra nabiegły krwią, a z jego gardła wyrwał się krzyk, jakby wymiotował krwią. Ciało poruszyło się przed rozumem, rozpostarł ramiona i rzucił się jak szalony, by osłonić ją swoim ciałem. W tym ostatecznym momencie chciał odzyskać swoje prawo męża i opiekuna. Z lewego kolana Sofii rozszedł się przeszywający ból, jak ukłucie szpilką.
Gdy ziemia zadrżała, metalowe śruby ocierały się o siebie. Instynktownie zacisnęła zęby, a jej twarz zbielała. Ale w chwili, gdy Alessandro rzucił się na nią, nie zamknęła oczu, nie ukryła się w jego ramionach. Oparła się na zdrowej prawej nodze i prawą ręką chwyciła stojący obok statyw z tytanu do pomiarów terenu, ważący ponad 10 kilogramów.
„Trzask. ” Solidny tytanowy wspornik uderzył w klatkę piersiową Alessandra z milimetrową precyzją. Przyspieszenie Alessandra, który rzucił się całym ciałem, zostało rozbite przez zimny metalowy pręt i odepchnięte z siłą. „Ugh!
” – Alessandro, trafiony statywem, wydał zwierzęcy jęk, a szok wywołał u niego kolejny straszny skurcz żołądka. „Precz! ” – Sofia, patrząc na niego, wypluła tylko te dwa słowa. Nie był to emocjonalny krzyk, nie desperackie pchnięcie.
Po prostu przesunęła Alessandra o dwa kroki statywem, jakby usuwała kamień blokujący jej drogę. W tym momencie ogromny stalowy żuraw musnął krawędź pojazdu dowodzenia i runął w śnieg, rozpryskując odłamki. Alessandro, trzymając się za klatkę piersiową, upadł na kolana w śniegu. Z przekrwionymi oczami patrzył na nią z dołu.
Było w tym spojrzeniu zdumienie, rozpacz i bezgraniczna bezsilność. Ona odrzuciła jego ochronę, nawet w tym piekle życia i śmierci wolała odepchnąć go zimnym kawałkiem żelaza, niż pozwolić mu się dotknąć. Sofia nie raczyła go nawet spojrzeć. Wbiła statyw w śnieg, by się podeprzeć, chwyciła żelazną drabinkę z boku pojazdu dowodzenia i bez wahania wspięła się na dach.
Śnieżyca była w szczytowym punkcie. Dach pojazdu dowodzenia był najbardziej niebezpiecznym i wystawionym na działanie burzy punktem w obozie, ale był też punktem obserwacyjnym z najlepszym widokiem. „Sofia, oszalałaś? Zejdź natychmiast!
” – z dołu dobiegł desperacki krzyk Marco, ale Sofia go nie słyszała. Gdy znalazła się na dachu, podmuch wiatru uderzył w nią tak mocno, że zdawało się, iż chce zerwać jej kurtkę. Jej ciało lekko się zachwiało, ale chwilę później stała na dachu, mocno jak gwóźdź. Zerwała maskę i wzięła megafon.
„Uwaga cały personel, mówi dowódca. ” – czysty, niezwykle ostry głos Sofii przeciął huk zapadającej się góry i rozbrzmiał w całym obozie. „Porzućcie całą żywność, porzućcie pojazdy. Cały personel natychmiast kieruje się na grzbiet pod kątem 45 stopni od szybu badawczego 4 na północnym zachodzie.
To strefa bazaltowa, nie zawali się. Nie biegnijcie po linii prostej. Podążajcie za żółtymi flagami zygzakiem. Unikajcie dużych zapadlisk.
” Setki spanikowanych robotników, jak armia bezgłowych mrówek, usłyszawszy ten absolutnie bezwzględny rozkaz, zaczęło biec razem na północny zachód, jakby znalazło punkt odniesienia. Ryk pękającej góry stawał się coraz głośniejszy, a ogromna skała stoczyła się z klifu i zniszczyła namiot stołówki, gdzie zebrali się ludzie. „Natychmiast odłączcie główne zasilanie! ” – krzyknęła Sofia z góry, wskazując generator.
Gdy kierownik ds. energii zawahał się, jej głos nabrał morderczej determinacji. „Chcesz, żeby wszyscy tu zginęli od porażenia prądem, gdy elektryczność rozprzestrzeni się w wodach gruntowych? Odłączaj natychmiast!
” Kierownik, czując dreszcz, uderzeniem pięści wyłączył główny wyłącznik. Światła w obozie zgasły, a tylko reflektory poszukiwawcze drgały gorączkowo w śnieżycy. Sofia, stojąc na dachu, kierowała wszystkim z zimną skutecznością. Z powodu ekstremalnego zimna jej lewa noga, po zbyt długim staniu, zaczęła tracić kontrolę i drżeć.
37 metalowych śrub, poruszających się jakby rdzewiały w kości, powodowało przeszywający ból przy każdym ruchu. Przełknęła smak krwi podchodzącej do gardła, zacisnęła pięści tak mocno, że paznokcie wbiły się w ciało, i utrzymała absolutnie wyprostowaną postawę. Alessandro został odciągnięty przez Paolo na bezpieczny grzbiet na północnym zachodzie. W tłumie podniósł głowę i spojrzał na tę kobietę stojącą na dachu pojazdu poza szaloną śnieżycą.
To była zupełnie nieznana Sofia, kobieta, która 5 lat temu, w noce burzowe, chowała się w jego ramionach ze strachu. Kobieta, która gdy lekko skaleczyła się w palec podczas gotowania, wzruszała się do łez. A teraz stała tam, w śnieżycy na wysokości 1700 metrów, na górze, która waliła się pod jej stopami w ciemną otchłań, a nad jej głową szalała burza. Z precyzyjnymi, pozbawionymi ozdobników rozkazami trzymała w garści życie setek ludzi.
Każda jej prognoza była precyzyjna jak u Boga. Każda jej decyzja ostra jak nóż, jak ogromna, nieosiągalna góra lodu. Emanowała oślepiającym światłem, które ściskało serce. Wargi Alessandra drżały, gdy obserwował, jak kontroluje odwrót ostatniego człowieka, obliczając co do sekundy ostatni moment zapadnięcia się podłoża, i w ostatniej sekundzie skacze z dachu, czepiając się liny.
Dokładnie 10 sekund po tym, jak Sofia zeskoczyła z pojazdu, ogromna warstwa lodu podtrzymująca cały trzeci obóz zawaliła się z krzykiem agonii. Otchłań z rozdziawionymi ustami pochłonęła pojazd dowodzenia, namioty i pozostały sprzęt. Ogromna kolumna śniegu uniosła się, całkowicie zasłaniając widok. „Sofia!
” – rozdzierający krzyk Marco przeciął burzę. Serce Alessandra zdawało się być ściskane przez niewidzialną rękę. Jak szalony uwolnił się od Paolo i rzucił się w ślepą śnieżycę. W jego umyśle była tylko jedna myśl: „Nie, nie może umrzeć.
Absolutnie nie. ” Gdy Alessandro zrobił kilka kroków, gęsta mgła śnieżna zaczęła się powoli rozwiewać. Sofia klęczała na bezpiecznym podłożu zaledwie dwa metry od krawędzi zapadliska. Jedną ręką kurczowo trzymała czekan wbity głęboko w skałę, a drugą opierała się na śniegu, dysząc.
Jej granatowa kurtka była w strasznym stanie, w błocie i plamach krwi. Powoli wstała. Nie spojrzała na ciemny klif za sobą ani na twarze ludzi biegnących w jej stronę. Po prostu otrzepała krew z kolan, wyciągnęła czekan i poszła krok za krokiem w stronę północno-zachodniego grzbietu.
Kroki Alessandra zatrzymały się 10 metrów od niej. Obserwował, jak się zbliża. Jej chód był lekko utykający, a zdolność przenoszenia ciężaru na lewej nodze wyraźnie osłabiona. Gdy przechodziła obok niego, wzrok Alessandra przypadkiem padł na jej lewe kolano.
Zewnętrzna część spodni przeciwwiatrowych była rozdarta z powodu skoku i tarcia. Przez rozdarcie widać było coś przyczepionego do termicznego kombinezonu pod spodem. To była mała podgrzewana płytka, już całkowicie zimna, którą Marco przyłożył jej wcześniej. A pod tą płytką, na skórze, widniał ogromny, straszliwy fioletowy siniak spowodowany pęknięciem naczyń włosowatych pod ekstremalnym ciśnieniem.
To był rozdzierający dowód na 37 stalowych śrub, które, wytrzymując ciśnienie przekraczające ludzkie granice, prawie wychodziły z ciała. Oddech Alessandra zatrzymał się. Zdał sobie sprawę z nieludzkiego, strasznego bólu, jaki znosiła przez 20 minut, stojąc na dachu i spokojnie kierując operacjami. Ale nie wydała ani jednego jęku, nie błagała nikogo o ratunek, nie okazała ani sekundy słabości.
Połknęła cały ten ból w samotności i ze stalowym ciałem uratowała setki ludzi, w tym samego Alessandra. Jabłko Adama Alessandra poruszyło się gwałtownie. Chciał coś powiedzieć. Chciał zapytać, czy ją boli, chciał powiedzieć, jak bardzo się bał, ale nie mógł wydusić ani słowa, ponieważ Sofia, nie raczywszy go spojrzeniem, przeszła obok, zostawiając mu tylko swoją zdecydowaną, zimną sylwetkę.
„Zastępco dowódcy Ferrari. ” – Sofia podeszła do Marco i rozkazała spokojnym, ochrypłym głosem: „Sprawdź personel i przygotuj przemieszczenie pieszo do drugiego obozu. ” Marco, patrząc na jej bladą twarz, okazał głębokie zaniepokojenie w oczach. Nie pytał o nic więcej, tylko stanowczo skinął głową.
„Przyjąłem. Dowódco. ” Alessandro został sam. Śnieżyca w jednej chwili pobieliła mu ramiona.
Obserwował, jak sylwetka Sofii miesza się z niebieskimi mundurami krajowego zespołu specjalnego ratownictwa. Robotnicy z firmy budowlanej, którzy kiedyś kłaniali się przed Alessandrem, teraz patrzyli na Sofię z niemal boską czcią. Ona już go nie potrzebowała, nie potrzebowała jego marynarki, przewodnika kupionego za pieniądze, jego prywatnej ekipy ratunkowej. Sama była najjaśniejszym słońcem na tej górze błota i śniegu.
Alessandro powoli opuścił głowę. Straszliwy skurcz żołądka i przeszywający żal zmieszały się, uniemożliwiając jego imponującej sylwetce utrzymanie się na nogach. Ciężko upadł na kolana w śniegu. Ciepły płyn, którego nie mógł już powstrzymać, wypłynął mu z oczu i kroplami topił zimny śnieg, tworząc małe dziury.
W śnieżycy arogancki magnat wart dziesiątki miliardów euro, który dominował nad światem, klęczał jak bezdomny, który stracił wszystko, i płakał jak zwierzę z głębi swojego jestestwa. „Weź jeszcze trzy podpory na ten obszar. Obniż temperaturę nagrzewnicy. Przenieś tu zapasowy generator.
Priorytet dla ciężko rannych. ” Następnego ranka o 6:15 w drugim obozie szarawy świt przebił się przez gęste chmury. Śnieżyca zamieniła się w deszcz ze śniegiem zmieszany z ostrym lodem. Sofia stała na zewnątrz prowizorycznego namiotu medycznego z radiem w ręku, wydając rozkazy zespołowi wsparcia.
Na jej granatowej kurtce utworzyła się skorupa lodu, która chrzęściła przy każdym ruchu. „Przyjąłem. Helikopter przybędzie za 3 godziny. ” – Sofia wcisnęła przycisk zakończenia połączenia i przypięła radio do paska.
Gdy odwróciła się, by iść w stronę ciężarówki z zaopatrzeniem zaparkowanej na skraju obozu, jej lewa noga była lekko ciągnięta przy każdym kroku, wykazując oznaki paraliżu. Weszła w ciemny cień za ciężarówką, otworzyła metalowe drzwi i, opierając się o podłogę, wdrapała się do środka, zamykając drzwi. W wąskiej, ciemnej przestrzeni ładunkowej była sama. Oparłszy się o skrzynię z sucharami, w końcu rozluźniła napięcie pleców, które pozostawały sztywne przez całą noc.
„Ugh” – wciągnęła zimne powietrze i prawą ręką chwyciła materiał spodni na lewym udzie, jakby chciała go rozerwać. Całkowicie pochylona, drżącą ręką rozpięła boczny zamek spodni przeciwwiatrowych. Biała skóra wokół lewego stawu kolanowego była opuchnięta w groteskowy sposób, prawie nie do zniesienia. Wokół obszaru, na który przenosiła ciężar podczas skoku poprzedniej nocy, rozprzestrzenił się ciemny siniak, a 37 tytanowych śrub pod tkanką podskórną, nie mogąc wytrzymać ekstremalnego zimna i przeciążenia, zdawały się przebijać skórę.
Płytka, już dawno pozbawiona ciepła, stwardniała, a jej krawędzie się uniosły. Sofia, z obojętną miną, chwyciła róg płytki i gwałtownym ruchem oderwała ją. „Zazz! ” – rozdzierający jęk, jak u zwierzęcia, wyrwał się z jej gardła.
Zimny pot na czole spłynął po brwiach i spadł na żelazną podłogę ciężarówki. Grzebała w kieszeni, by wyjąć buteleczkę białych tabletek, ale jej palce strasznie drżały. Nie mogła nawet utrzymać nakrętki między kciukiem a palcem wskazującym. „Brzęk!
” – buteleczka wyślizgnęła jej się z ręki i upadła na żelazną podłogę. Białe tabletki przeciwbólowe potoczyły się po brudnej podłodze, rozsypując się między szczelinami skrzyń. Sofia wpatrywała się w rozsypane tabletki, z ciężko unoszącą się i opadającą klatką piersiową, zamknęła oczy, oparła tył głowy o zimną blachę i wzięła trzy głębokie, wymuszone oddechy. Po 3 sekundach otworzyła oczy i pochyliła się.
Dwoma palcami podniosła dwie tabletki, które wyglądały na stosunkowo czyste, leżące obok brudnego śladu. Nie było wody, przechyliła głowę, wrzuciła tabletki do ust i z wysiłkiem połknęła, przepychając je przez gardło. „Bum, bum! ” – nagle drzwi ciężarówki zadrżały.
Ruchy Sofii zatrzymały się na sekundę. Szybko zapięła zamek spodni, wyprostowała się i kopnęła buteleczkę, która wpadła pod skrzynię. Ból i słabość na jej twarzy zostały zmazane w pół sekundy, a ona znów przywdziała maskę nieprzeniknionej chłodu. „Proszę.
” – spokojny, lodowaty głos. Drzwi ciężarówki powoli się otworzyły i wpadło zimne, deszczowo-śniegowe powietrze. Alessandro stał pod ciężarówką. Bez parasola.
Jego kombinezon ekspedycyjny wart dziesiątki tysięcy euro był nie do poznania, brudny od błota i krwi z zawalenia trzeciego obozu. Jego twarz była blada, jakby cała krew odpłynęła, a usta fioletowe z zimna. Prawa ręka wciąż przyciskała skurczony żołądek, a w lewej trzymał metalowy kubek w kolorze khaki. Na krawędzi kubka zamarzła cienka warstwa lodu.
Sofia, stojąc w ciężarówce, spojrzała na Alessandra z góry z arogancją. Jej wzrok nie zatrzymał się na kubku mleka, nie zapytała, dlaczego tu jest. Jedną ręką oparła się o krawędź i zeskoczyła zręcznie na ziemię. Gdy lewa stopa dotknęła podłoża, ból, który zdawał się rozrywać jej nerwy, uderzył w mózg, ale jej ciało nie zachwiało się nawet o milimetr.
Odwróciła się i ruszyła w stronę wyjścia. „Sofia! ” – głos Alessandra był straszliwie ochrypły, jakby połknął piasek. Zrobił krok do przodu i zagrodził jej drogę.
Dystans między nimi był mniejszy niż metr. Sofia nie cofnęła się, by zachować bezpieczną odległość 1,5 metra. Teraz nie była na misji ratunkowej, po prostu patrzyła na niego spokojnymi oczami. „Panie prezesie De Marco” – powiedziała Sofia – „lista strat sprzętu ETEL Capital zostanie panu wysłana e-mailem w ciągu trzech dni roboczych przez Krajowy Komitet Oceny.
Jeśli jest pan tu w sprawie ubezpieczenia, to pomylił pan adres. ” Powieki Alessandra drżały, patrząc w jej oczy, głębokie jak studnia bez dna i pozbawione jakichkolwiek emocji, poczuł ból w sercu jak skurcz. „Nie jestem tu, żeby rozmawiać o pieniądzach. ” – jego oddech był niezwykle niestabilny, sztywną, drżącą ręką podał jej kubek.
„Stałaś na dachu całą noc. Było tak zimno, że twoja noga…” – urwał, jakby z całych sił tłumił ból rozdzierający żołądek. „Poprosiłem zespół wsparcia o kuchenkę polową i podgrzałem je. Trochę to trwało, bo ogień zgasł i musiałem szukać zapalniczki przeciwwiatrowej.
” – jego ton był przesiąknięty przerażającą służalczością. „Podgrzałem, ale teraz pewnie trochę ostygło. Wypij to, rozgrzejesz żołądek. Branie leków przeciwbólowych na pusty żołądek ci zaszkodzi.
” Sofia spuściła wzrok na metalowy kubek z warstwą lodu na białym płynie. To był efekt jego nocnych wysiłków, gdy szukał w śnieżycy, by coś jej podgrzać. 5 lat temu w willi w Parioli, gdy wracał o 3:00 nad ranem po przyjęciu i jęczał na kanapie z powodu skurczów żołądka, ona w cienkim szlafroku stała w kuchni i łyżką studziła ochronny środek na żołądek, doprowadzając go dokładnie do 45 stopni, by go nim nakarmić. On, nawet nie otwierając oczu, połykał to jak coś oczywistego, a przed pójściem do sypialni mówił tylko: „Następnym razem zrób to cieplejsze.
” Teraz role się odwróciły. On, drżąc w deszczu ze śniegiem w ujemnych temperaturach, podawał jej zamarznięte mleko i błagał. Sofia nie wzięła kubka mleka. „Alessandro.
” – jej głos był niski, ale miał przenikliwą siłę, która przeszywała kości. „Ręka ci się trzęsie. ” Alessandro wzdrygnął się, po czym zmusił się do uśmiechu, wykrzywiając usta, jakby chciał pokazać, że wszystko w porządku. „Nie boli mnie, tylko trochę zmarzłem.
Skurcze żołądka to przewlekły problem, wiesz? Nie martw się o mnie. ” Wyglądało na to, że źle zrozumiał, myśląc, że powiedziała to z troski, i w jego przekrwionych oczach błysnęła żałosna iskierka nadziei. „Nie trzęsie się pan z zimna” – powiedziała Sofia, obserwując jego rękę i udzielając klinicznie doskonałej diagnozy.
„Pańskie drżenie ma typową częstotliwość drżenia fizjologicznego, które pojawia się, gdy poziom cukru we krwi spada poniżej 3,9. To znaczy, że nie jadł pan od ponad 24 godzin. ” – podniosła wzrok i przeszyła go ostrymi oczami. „Ponadto sprawdziłam numer partii mleka, które pan trzyma.
Przeterminowało się w zeszłym miesiącu. Tej nocy, gdy generator się wyłączył i zamarzło, już się zepsuło. Jeśli pan to wypije, w ciągu 30 minut dostanie pan ostrego zapalenia jelit. W tak ekstremalnym górskim środowisku śmiertelność z powodu zapalenia jelit wynosi 15%.
” Nadzieja w oczach Alessandra natychmiast zamarzła, palce zesztywniały, a kawałki lodu w kubku zadzwoniły. „Widzi pan” – ton Sofii był obiektywny jak maszyna. „Nie jest pan w stanie zadbać o swoje ciało, nie potrafi pan nawet podgrzać szklanki mleka. Z jakim prawem myśli pan, że może się o mnie troszczyć?
” Jabłko Adama Alessandra poruszyło się gwałtownie. Mimo skurczu żołądka, który zdawał się go rozrywać, utrzymał się na nogach, zaciskając zęby. „Wiem, że byłem dupkiem w przeszłości. ” – łamiący się głos, zmieszany z desperackim płaczem, wydobył się z jego ust.
Wyciągnął rękę, by chwycić rąbek jej ubrania. „Ja… ja nie wiedziałem, że tyle dla mnie poświęciłaś. Myślałem, że wystarczy dać ci pieniądze, utrzymać pozory małżeństwa. Sofia, naprawdę nic nie wiedziałem.
” „To nie tak, że pan nie wiedział” – przerwała mu Sofia i lekko się odsunęła, by uniknąć jego ręki. „To pan uznał, że nie ma potrzeby wiedzieć. ” Ręka Alessandra zatrzymała się w powietrzu. „Ten wypadek” – Sofia spojrzała mu prosto w oczy, nie unikając wzroku.
„Powiedział pan, że nie rozpoznał tablicy rejestracyjnej mojego samochodu, prawda? ” „Przysięgam, nie widziałem jej. ” – pospiesznie usprawiedliwił się Alessandro z przekrwionymi oczami, jakby miał zaraz płakać krwawymi łzami. „Deszcz padał zbyt mocno, a mój umysł był cały przy Giulii.
Naprawdę cię nie widziałem. ” „Panie De Marco. System, w który wyposażona jest pańska limuzyna, to system alarmowy 360 stopni, wykonany na zamówienie przez najlepszych rzemieślników we Włoszech. Prawda?
” – głos Sofii był niezwykle spokojny. Oddech Alessandra zatrzymał się. Sofia, patrząc na jego ciało, które powoli sztywniało, kontynuowała: „Ten system łączy się w czasie rzeczywistym ze smartfonem, prawda? Gdy pański samochód zatrzymał się 12 metrów od mojego, na pańskim smartfonie pojawił się alarm informujący o poważnie uszkodzonym pojeździe w pobliżu, a na tym ekranie alarmowym tablica rejestracyjna uszkodzonego samochodu była wydrukowana bardzo wyraźnie, prawda?
” Źrenice Alessandra zwęziły się do szpilki. Tej nocy, gdy krople deszczu smagały szybę, tuż przed otwarciem drzwi, jego smartfon zawibrował, rzucił okiem na ekran, a w migającym czerwonym oknie alarmowym znajdował się aż nadto znajomy numer tablicy rejestracyjnej. Ale w tym momencie zobaczył Giulię płaczącą w deszczu. Giulia była aktorką, którą promowała firma produkcyjna, w którą niedawno zainwestował dużą sumę, i hobby, któremu się oddawał z zainteresowaniem.
Natomiast kobieta, do której należała ta tablica rejestracyjna, była zawsze milczącą żoną, która nigdy nie popełniała błędów, która czekała na niego posłusznie w domu. W tym ułamku sekundy obliczył zwrot z inwestycji w najbardziej kapitalistyczny możliwy sposób, przesunął palcem, by zamknąć okno alarmowe. Całkowicie wymazał tę tablicę rejestracyjną ze swojego umysłu. Oszukał wszystkich i przez ostatnie 6 lat doskonale oszukiwał nawet samego siebie, mocno wierząc, że jej nie widział.
Sofia patrzyła na desperacką twarz Alessandra, która stała się biała jak u trupa, oczami pozbawionymi jakiegokolwiek ciepła. „Zamknął pan to okno alarmowe, prawda? ” Ta jedna fraza Sofii zniszczyła nędznie kruche samousprawiedliwienie, które budował przez 6 lat. Na sekundę przed wyjściem z samochodu już skończył obliczać zwrot z inwestycji.
Umiarkowanie przestraszona kochanka daje uległą postawę i emocjonalną satysfakcję, podczas gdy zakrwawiona żona przynosi tylko problemy i odpowiedzialność. „Nie, Sofia, to nie tak. ” – Alessandro potrząsnął głową jak szalony. Chciał krzyczeć, ale z gardła wydobywał się tylko metaliczny dźwięk.
W końcu nogi całkowicie straciły siłę, ciężko upadł na kolana na zmarzniętą, błotnistą ziemię. Metalowy kubek, który trzymał w dłoni, potoczył się po ziemi. „Brzęk! ” – zamarznięte mleko rozlało się, mieszając z brudnym błotem i przybierając nieprzyjemny kolor.
Sofia spojrzała z góry na klęczącego mężczyznę. Magnat wart miliardy euro, który dominował nad Rzymem i przez 5 lat deptał jej dumę, teraz drżał u jej stóp, trzymając się za żołądek jak bezdomny pies. „Panie prezesie De Marco” – Sofia cofnęła się o pół kroku, wyznaczając idealną linię kontroli, i wydała ostateczny wyrok tego spotkania po 6 latach. „Pański czas minął.
” – głos Sofii, przecinając zimny deszcz ze śniegiem, wbił się wyraźnie i ostro. Nie było w nim śladu żalu. „Przez ostatnie 6 lat nie mówiłam o panu ani razu, bo nie było takiej potrzeby. ” Alessandro gwałtownie podniósł głowę.
Jego wargi drżały gwałtownie, a w końcu łzy, które powstrzymywał, eksplodowały jak pękająca tama. Łzy, spływając po bladych policzkach, spadały w błoto. Chciał wyciągnąć rękę, by chwycić rąbek jej spodni. Chciał błagać, by nie odchodziła, mówiąc, że wyrwie sobie serce, by jej je pokazać.
Ale Sofia nie dała mu nawet sekundy wytchnienia. Odwróciła się bez wahania i zdecydowanym krokiem skierowała się w stronę helikoptera ratunkowego, który właśnie wylądował, wydając ogłuszający ryk wirników. O 9:01 rano z daleka znów rozległ się huk zapadającej się góry. Sofia zapięła zamek kurtki do samej góry, poprawiła na ramionach stary, 65-litrowy plecak z wytartymi rogami i, nie oglądając się ani razu, zniknęła w helikopterze ratunkowym.
A Alessandro został sam, klęcząc w szalonej śnieżycy na wysokości 1700 metrów, wpatrując się w zimne łzy i błoto na czubkach palców, płacząc, aż zabrakło mu tchu, w stronę światła, które kiedyś było najjaśniejszym światłem jego świata, a którego teraz już nigdy nie będzie mógł dosięgnąć.


