Tajemnicza wiadomość w sprawie Sebastiana M. Prokuratura wszczęła śledztwo

Napisali o Sebastianie M. Ruszyło oficjalne śledztwo

Prokuratura bada sprawę tajemniczej wiadomości, którą otrzymała adwokatka Katarzyna Hebda, reprezentująca Sebastiana M. — oskarżonego w procesie dotyczącym tragicznego wypadku na autostradzie A1.

Jak wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Piotrkowie Trybunalskim, prowadzone są czynności mające ustalić, kto wysłał wiadomość oraz czy doszło do popełnienia przestępstwa.

Groźby karalne pod adresem Sebastiana M. Prokuratura szuka sprawcy przestępstwa. Foto: Materiały policyjne, Piotr Polak/PAP

Tajemnicza wiadomość na WhatsAppie

Sprawa wyszła na jaw podczas rozprawy przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim.

Obrona Sebastiana M. poinformowała, że mecenas Katarzyna Hebda otrzymała na WhatsAppie wiadomość wysłaną z polskiego numeru telefonu. Co ciekawe, jej treść została napisana w języku słowackim.

Według relacji obrony wiadomość dotyczyła Sebastiana M. i została odebrana jako możliwa groźba wobec oskarżonego.

Po zapoznaniu się z materiałem sędzia Renata Folkman zdecydowała o formalnym zawiadomieniu organów ścigania.

Prokuratura prowadzi czynności

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej, prok. Dorota Mrówczyńska, przekazała, że dochodzenie jest obecnie prowadzone „w sprawie”, co oznacza, że na tym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Śledczy koncentrują się przede wszystkim na ustaleniu tożsamości osoby, która wysłała wiadomość.

Według informacji prokuratury sprawa jest analizowana pod kątem art. 190 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego groźby karalnej. Za taki czyn może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Sprawa Sebastiana M.

Sebastian M. jest oskarżony w procesie dotyczącym wypadku, do którego doszło we wrześniu 2023 roku na autostradzie A1.

W zdarzeniu zginęły trzy osoby podróżujące samochodem marki Kia — małżeństwo oraz ich dziecko. Sprawa od początku budzi ogromne emocje opinii publicznej.

Według ustaleń śledczych Sebastian M. miał poruszać się samochodem marki BMW z bardzo dużą prędkością. Prokuratura zarzuca mu doprowadzenie do tragicznego zdarzenia drogowego.

Po wypadku mężczyzna opuścił Polskę. Następnie przebywał między innymi poza granicami kraju. Do Polski został sprowadzony w wyniku procedury ekstradycyjnej w maju 2025 roku.

Proces ruszył we wrześniu 2025 roku.

Sprawa nadal budzi ogromne emocje

Postępowanie dotyczące wypadku na A1 jest jedną z najgłośniejszych spraw ostatnich lat. Ze względu na tragiczne skutki zdarzenia oraz duże zainteresowanie społeczne, każda nowa informacja pojawiająca się w toku procesu wywołuje szeroką dyskusję.

Prokuratura podkreśla jednak, że także w przypadku osób oskarżonych obowiązują określone procedury prawne, a wszelkie groźby lub próby wywierania presji muszą być wyjaśniane przez odpowiednie organy.

Na ten moment śledczy ustalają, kto wysłał tajemniczą wiadomość i jaki był jej rzeczywisty charakter.

Dalsze decyzje w tej sprawie będą zależały od wyników prowadzonych czynności.