🚨 NIKT NIE SPODZIEWAŁ SIĘ TAKIEGO OBROTU SPRAW

Jeszcze niedawno występował na salach sądowych jako adwokat.

Dziś sam znajduje się w centrum jednego z najbardziej zaskakujących śledztw ostatnich tygodni.

48-letni prawnik z Warszawy został zatrzymany przez funkcjonariuszy prowadzących dochodzenie dotyczące fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Według śledczych miał rozsyłać zawiadomienia sugerujące przygotowania do zamachów na najważniejszych przedstawicieli państwa.

Sprawa nabrała szczególnego charakteru, gdy podczas przeszukań ujawniono kolejne niepokojące znaleziska.

W mieszkaniu zabezpieczono sprzęt elektroniczny, telefony, nośniki danych, odznaki różnych służb, broń oraz amunicję. Policjanci natrafili również na dokumenty należące do innych osób, w tym dowody osobiste, prawa jazdy i karty pobytu.

To jednak nie wszystko.

W samochodzie zatrzymanego znaleziono dodatkową amunicję oraz pociski artyleryjskie, które również zostały zabezpieczone do dalszych badań.

Według ustaleń śledczych mężczyzna miał podszywać się pod różne osoby i wysyłać zawiadomienia do instytucji publicznych. W korespondencji pojawiały się informacje o rzekomych planowanych zamachach na wysokich rangą polityków.

Śledczy podejrzewają, że działania te mogły celowo angażować służby i kierować ich uwagę na osoby niemające związku ze sprawą.

Prokuratura postawiła adwokatowi siedem zarzutów, obejmujących między innymi składanie fałszywych zawiadomień, podszywanie się pod inne osoby, ukrywanie cudzych dokumentów oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji.

Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.

Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone, mężczyźnie może grozić nawet osiem lat więzienia.

Tymczasem śledczy nadal analizują zabezpieczone materiały i sprawdzają, czy w sprawie mogą pojawić się kolejne wątki oraz następne osoby.