Krwawa rzeź w lofcie. Zabił ukochaną i przyjaciela, bo „zobaczył demony”

To miała być zwykła noc pełna zabawy. Troje znajomych przyjechało do Łodzi, wynajęło apartament w zabytkowym lofcie przy ulicy Tymienieckiego i planowało spędzić razem weekend. Alkohol, muzyka i wspólne rozmowy szybko jednak zamieniły się w sceny rodem z horroru.

Nad ranem w apartamencie doszło do tragedii, która do dziś budzi grozę.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony

30-letnia Marta W., jej partner Daniel C. oraz ich wieloletni przyjaciel Piotr D. spotkali się w jednym z mieszkań znajdujących się na terenie dawnej przędzalni Karola Scheiblera. Nikt nie przypuszczał, że dwoje z nich nie wyjdzie stamtąd żywych.

Według ustaleń śledczych podczas spotkania spożywano alkohol oraz zażywano narkotyki. To właśnie połączenie tych substancji miało wywołać u Daniela C. silne halucynacje.

Mężczyzna później twierdził, że zaczął słyszeć głosy.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony

— Widziałem czerwone demony. Mówiły, że chcą mnie zabić. Kazały mi chwycić za miecz i walczyć — opowiadał podczas procesu.

Około godziny czwartej nad ranem wydarzyło się coś, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.

Daniel C. sięgnął po nóż z 20-centymetrowym ostrzem i rzucił się na swoich najbliższych znajomych.

Atak był niezwykle brutalny.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony

Zadawał cios za ciosem, nie zwracając uwagi na krzyki i błagania ofiar. Marta W. oraz Piotr D. próbowali ratować się ucieczką. Ostatkiem sił wybiegli z mieszkania na korytarz.

Nie zdołali jednak przeżyć.

Kobieta zmarła przy windzie na parterze budynku. Mężczyzna kilka metrów dalej, piętro wyżej.

W tym samym czasie sprawca opuścił budynek.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony

Nie próbował się ukrywać.

Jak później tłumaczył, pobiegł do kościoła przy ulicy Piotrkowskiej.

— Chciałem porozmawiać z księdzem. Doświadczyłem zła — mówił śledczym.

Nie zdążył jednak wejść do świątyni.

Na miejscu zatrzymali go policjanci, którzy już wcześniej zostali zaalarmowani o podwójnym zabójstwie.

Podczas śledztwa Daniel C. został poddany badaniom psychiatrycznym. Biegli uznali, że w chwili ataku działał w stanie znacznie ograniczonej świadomości wywołanej przez środki odurzające.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony

Jednocześnie podkreślili, że sam dobrowolnie doprowadził się do tego stanu, dlatego może ponosić pełną odpowiedzialność karną za swoje czyny.

Proces rozpoczął się w listopadzie 2023 roku przed Sądem Okręgowym w Łodzi.

Oskarżony przyznał się do winy i przeprosił rodziny ofiar.

W marcu następnego roku zapadł wyrok.

Daniel C. został skazany na 25 lat więzienia.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony

Sąd uznał, że działał w furii wywołanej omamami, jednak narkotyki nie mogą stanowić okoliczności łagodzącej.

Wyrok został później utrzymany przez Sąd Apelacyjny.

Dla rodzin Marty i Piotra żadna kara nie cofnie jednak tamtej nocy.

Nocy, która zaczęła się od wspólnej zabawy, a zakończyła jedną z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat w Łodzi.

Wstrząsający mord w Łodzi. Zabił przyjaciół, bo zobaczył demony