„Mama nie rozpoznała nawet spinki”. W sprawie zaginionych sióstr pojawił się nowy zwrot

Od dni całe Włochy śledzą dramatyczne poszukiwania dwóch zaginionych sióstr — Sarah i Alisyi Di Giacinto. Gdy na górskim szlaku odnaleziono spinkę do włosów, wielu uwierzyło, że śledczy wreszcie trafili na pierwszy ważny trop.

Teraz okazuje się, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Według organizacji Penelope Abruzzo nie ma żadnej pewności, że odnaleziona spinka należała do którejkolwiek z dziewczynek. Co więcej, nawet ojciec sióstr nie był w stanie jednoznacznie jej rozpoznać.

Osobliwe wyznanie Justyny Steczkowskiej.

— Sarah często nosiła podobne spinki, ale takich akcesoriów używają tysiące dzieci — przekazano.

Śledczy podchodzą więc do znaleziska z dużo większą ostrożnością niż na początku. Dodatkowo przedmiot znaleziono na popularnym szlaku turystycznym, gdzie każdego dnia przechodzą dziesiątki osób.

Mimo to poszukiwania nie ustają.

Ratownicy, strażacy i specjalistyczne grupy nurków nadal przeczesują okolice jeziora Barrea, mosty, brzegi oraz górskie ścieżki. Każdy szczegół jest sprawdzany, a służby podkreślają, że żadna możliwość nie została wykluczona.

Tymczasem jedna kwestia pozostaje bez odpowiedzi.

Co naprawdę wydarzyło się 7 czerwca, gdy Sarah i Alisya zniknęły bez śladu?