Polacy, którzy liczyli jeszcze na tygodnie tanich truskawek, mogą się mocno rozczarować.
Eksperci rynku rolnego nie mają wątpliwości – sezon na tradycyjne truskawki gruntowe powoli dobiega końca, a ceny w najbliższych tygodniach mogą zacząć szybko rosnąć.
Plantatorzy przyznają, że tegoroczne zbiory były wyjątkowo trudne.
Najpierw uprawy zostały dotknięte przez wiosenne przymrozki, a później chłodny czerwiec sprawił, że owoce dojrzewały znacznie wolniej niż zwykle.
W wielu regionach Polski zbiory tradycyjnych odmian właśnie się kończą.
Choć truskawki nadal są dostępne na bazarach i targowiskach, sytuacja zaczyna się zmieniać.
Ekspert rynku hurtowego w Broniszach, Maciej Kmera, zwraca uwagę na wyraźny sygnał kończącego się sezonu.
Ceny przestały spadać.
To właśnie oznacza, że najtańsze owoce powoli znikają z rynku.
Obecnie można jeszcze znaleźć truskawki gorszej jakości przeznaczone głównie do przetwórstwa.
Ich ceny zaczynają się od około 7 zł za kilogram.
Znacznie droższe są jednak owoce tunelowe, które kosztują nawet około 20 zł za kilogram.
Według ekspertów właśnie takie truskawki pozostaną na rynku najdłużej.
Tradycyjne odmiany gruntowe mogą być dostępne jeszcze przez około dwa tygodnie.
Później dominować będą wyłącznie droższe odmiany późne oraz owoce z upraw tunelowych.
To oznacza, że konsumenci będą musieli przygotować się na wyższe ceny.
Eksperci przewidują, że wielu klientów zacznie szukać alternatywy.
Na rynku pojawia się bowiem coraz więcej sezonowych owoców, takich jak czereśnie, maliny, jagody czy pierwsze śliwki.
Plantatorzy przyznają jednak, że obecny sezon był dla nich wyjątkowo wymagający.
W wielu gospodarstwach część plonów została zniszczona jeszcze przed rozpoczęciem zbiorów.
Dlatego niektórzy producenci już teraz zapowiadają lepsze przygotowanie plantacji na przyszły rok.
Jedno jest pewne.
Kto marzy o tanich truskawkach kupowanych na kilogramy, nie powinien zwlekać z zakupami.
Za chwilę takie ceny mogą przejść do historii.

