Stałem w półmroku przy drzwiach klubu i patrzyłem, jak Szymon pomaga Edmundowi włożyć płaszcz. Nikt tego nie widział, żadnej kamery, żadnych świadków. Chwilę wcześniej wspominałem, jak miesiąc…
Na przyjęciu zaręczynowym Leny wszystko wyglądało zwyczajnie. Rodzina rozmawiała przy stołach, dzieci biegały między krzesłami, a Szymon co chwilę gdzieś znikał. Widziałem, że wychodzi z gośćmi na korytarz, rozmawia z muzykiem, wyprowadza kogoś przed budynek, ale wtedy nie przywiązywałem do tego wagi. Kilka tygodni później organizatorka przyjęcia zadzwoniła i poprosiła, żebym przyjechał sam. Kamera zarejestrowała … Read more