Wigilia. Nasza dziewięcioletnia córka otwiera prezent od dziadka. Po chwili krzyczy: „Mamusiu, moja twarz płonie!” Na SOR-ze okazało się, że ma oparzenia chemiczne na policzkach i uszkodzone…
Nazywam się Helena Zawadzka. Miałam trzydzieści sześć lat w wieczór wigilijny, kiedy moja dziewięcioletnia córka otworzyła prezent od dziadka i zaczęła krzyczeć. „Mamusiu, moja twarz płonie. To boli. ” Do południa Maja leżała na szpitalnym oddziale ratunkowym z oparzeniami chemicznymi na policzkach i uszkodzeniami obu rogówek. Paweł wrócił do naszego domu w towarzystwie dwóch policjantów, … Read more