Przyszedłem do domu po tabletki i przypadkiem usłyszałem, jak moja synowa rozmawia przez telefon. „On i tak nie będzie miał wyjścia” – powiedziała spokojnie. „Stary dom jest duży, a dla niego…
Wróciłem do domu tylko na chwilę. Serio, nie planowałem. Byłem już prawie w pracy, otworzyłem mój mały zakład krawiecki, rozwiesiłem rzeczy na wieszakach, rozłożyłem zamówienia na stole i nagle mnie tknęło — tabletki. Zostawiłem je rano na półce w kuchni. Z ciśnieniem nie ma żartów, raz odpuścisz, drugi raz zapomnisz, a potem człowiek się dziwi, … Read more