Krzysztof Ibisz pojawił się już w Sopocie przed wielkim koncertem Polsat Hit Festiwal… ale to nie scena wzbudziła największe zainteresowanie. 😮
Prezenter przyjechał nad morze razem z żoną Joanną Kudzbalską oraz dwójką dzieci. Organizatorzy przygotowali dla niego pobyt w jednym z najbardziej luksusowych hoteli w centrum miasta, jednak Ibisz niespodziewanie poprosił o zmianę miejsca zakwaterowania.
Powód? Jak ujawniają osoby z jego otoczenia, gwiazdor chciał zapewnić rodzinie maksymalny spokój i prywatność z dala od tłumów oraz festiwalowego chaosu.
— Dla Krzyśka najważniejsza jest teraz rodzina. Nie chciał, by intensywne życie Sopotu zakłóciło wspólny wypoczynek — zdradza osoba związana z produkcją festiwalu.
Na zdjęciach z Sopotu widać zupełnie inne oblicze prezentera. 61-letni Ibisz spacerował z wielkimi walizkami, pomagał przy dzieciach, a później został zauważony podczas karmienia córki na tarasie przy plaży. Internauci zwracają uwagę, że bardziej przypomina dziś troskliwego tatę niż jedną z największych gwiazd telewizji.
Mimo rodzinnej atmosfery już w sobotni wieczór Ibisz wróci do roli gospodarza wielkiego show. Razem z Pauliną Sykut-Jeżyną poprowadzi koncert „Gdzie się podziały tamte prywatki”, podczas którego na scenie pojawią się m.in. Ich Troje, Wilki, Big Cyc, Tatiana Okupnik czy Ewelina Lisowska.
Jednak to właśnie jego zachowanie poza kamerami wywołało największą falę komentarzy. Wielu fanów przyznaje, że nie spodziewało się zobaczyć Ibisza w tak spokojnym i rodzinnym wydaniu.


