Poznań wciąż nie zna odpowiedzi na pytanie, co naprawdę wydarzyło się w maju 2023 roku.
23-letnia Weronika zmarła w dziewiątym miesiącu ciąży. Lekarzom nie udało się uratować ani jej, ani synka Kacperka. Prokuratura dwukrotnie umorzyła śledztwo, uznając śmierć za naturalną. Rodzina kobiety nigdy nie pogodziła się z tą decyzją.
Dlaczego śledztwo zostało umorzone, mimo licznych wątpliwości?

Największe wątpliwości rodziny
Matka Weroniki, Karolina Wróblewska, od początku podkreśla, że zbyt wiele okoliczności budzi niepokój:
W organizmie zmarłej znaleziono ślady silnego leku uspokajającego Midazolam – leku, który nie został jej podany w szpitalu podczas cesarskiego cięcia ratunkowego.
Tuż przed utratą przytomności oraz już po śmierci Weroniki z jej konta dokonano podejrzanych przelewów.
Pojawiła się też próba zaciągnięcia pożyczki w momencie, gdy kobieta była już nieprzytomna.
Rodzina nie wierzy, że wszystkie te zdarzenia były przypadkowe.
— Uważamy, że Weronika nie zmarła z przyczyn naturalnych. Zbyt wiele rzeczy się nie zgadza — mówi Karolina Wróblewska.
Stanowisko prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu dwukrotnie umorzyła śledztwo. Zdaniem śledczych nie znaleziono dowodów na popełnienie przestępstwa. Rzecznik prokuratury podkreślał, że decyzja została podjęta na podstawie zebranych dowodów i opinii biegłych.
Jednak rodzina złożyła zażalenie na decyzję o umorzeniu. Sąd je uwzględnił, a sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, gdzie śledztwo toczy się do dzisiaj.
Pełnomocnik rodziny, mec. Zbigniew Krüger, zwraca uwagę, że sekcja zwłok nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o pierwotną przyczynę śmierci, a wątpliwości dotyczących leku w organizmie i przelewów wciąż pozostają niewyjaśnione.
Trzy lata walki o prawdę
Od tragicznej śmierci Weroniki i jej synka minęły już trzy lata. Rodzina nie ustaje w walce. Przesłuchano dziesiątki świadków, analizowano dokumenty medyczne i finansowe. Mimo to prokuratura wciąż nie postawiła nikomu zarzutów.
Matka Weroniki powtarza jedno zdanie:
„Jedyne, co muszę, to poznać prawdę.”
Sprawa pozostaje otwarta. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie kontynuuje śledztwo. Rodzina Weroniki czeka na ostateczne wyjaśnienie okoliczności śmierci 23-latki i jej nienarodzonego synka.


