Przerażające nagranie z Pomorza rozlało się po sieci. Jego “bohater” sam zgłosił się na policję

Krzyczał, kopał, uderzał w szybę i urwał lusterko. Rozjuszony mężczyzna brutalnie zaatakował kierującą kobietę w Straszynie pod Gdańskiem. Nagranie przedstawiające wybuch niepohamowanej agresji na drodze szybko rozeszło się po sieci. Sprawca, za sprawą medialnego rozgłosu, sam zgłosił się na policję.

Do aktu agresji doszło w minioną sobotę, 23 maja, około godz. 9 rano.

Całość ataku nagrała kamera sąsiedniego samochodu.

Brutalny atak w Straszynie pod Gdańskiem. Wszystko nagrała kamera

Na nagraniu z kamery wewnątrz samochodu widać, jak mocno pobudzony mężczyzna podszedł do drugiego samochodu stojącego na drodze, otworzył drzwi i wymierzał kopniaki w stronę siedzącej za kierownicą kobiety. Następnie z impetem zatrzasnął drzwi i zaczął je okładać pięściami oraz kopać, niszcząc lusterko boczne. Potem wsiadł do swojego auta i uciekł.

Materiał z tego ataku został nadesłany do lokalnych mediów oraz opublikowany w sieci przez profil “Bandyci drogowi”.

— Nie widziałem, co działo się wcześniej. Może coś się stało podczas wyprzedzania. Słyszałem jedynie trąbienie. Rozumiem, że mężczyzna się zdenerwował, ale nic nie usprawiedliwia jego zachowania — przekazał w rozmowie z dziennikarzami serwisu tvn24.pl pan Kamil, autor nagrania.

Świadek próbował zgłosić sprawę na numer alarmowy 112, lecz usłyszał, że skoro napastnik odjechał, zgłoszenie nie zostanie przyjęte. Konieczne byłoby złożenie zawiadomienia przez zaatakowaną kobietę osobiście na komendzie w Pruszczu Gdańskim.
Mężczyzna otworzył drzwi i kopnął kierowczynię.

Agresywny mężczyzna sam zgłosił się na policję

W poniedziałek, 25 maja, media doniosły, że “bohater” nagrania, 41-letni mężczyzna, sam zgłosił się na policję. Rzecznik prasowy policji w Pruszczu Gdańskim, asp. Karol Kościuk, w rozmowie z tvn24.pl, potwierdził te doniesienia.

— Mężczyzna nie tłumaczył szeroko swojego zachowania, przyznał jedynie, że był pobudzony — dodał policjant. Sprawcą okazał się mieszkaniec Gdańska.

Ustalono również tożsamość pokrzywdzonej kobiety, która na szczęście nie odniosła obrażeń. Ofiara agresji nie złożyła jednak wniosku o ściganie w sprawie ewentualnego uszkodzenia mienia. Mimo to sprawa nie została zamknięta. Niewykluczone, że policja sama złoży do sądu wniosek o ukaranie 41-latka.

Następnie wyraźnie wzburzony zaczął atakować samochód.

 

Kopał drzwi i bił pięścią w szybę.

 

Po urwaniu lusterka wsiał w swoje auto i odjechał.