ANNA WILSKA ZNIKNĘŁA NA MAJORCE. NOWE USTALENIA ŚLEDCZYCH BUDZĄ JESZCZE WIĘKSZY NIEPOKÓJ
Od wielu tygodni rodzina Anny Wilskiej żyje w nieustannej niepewności. 33-letnia Polka zaginęła na Majorce w tajemniczych okolicznościach, a mimo zaangażowania policji, detektywów i służb z dwóch krajów, wciąż nie wiadomo, co się z nią stało.
Każdy kolejny dzień przynosi więcej pytań niż odpowiedzi.
Dla bliskich szczególnie trudny był 27 maja. Tego dnia Anna obchodziła swoje 33. urodziny. Rodzina wierzyła, że właśnie wtedy wydarzy się coś przełomowego. Liczono na telefon, wiadomość lub jakikolwiek sygnał świadczący o tym, że kobieta żyje i jest bezpieczna.
Niestety tak się nie stało.
![]()
Od połowy kwietnia nie odnotowano żadnego potwierdzonego kontaktu z zaginioną. Ostatnia rozmowa z bratem została nagle przerwana, a kilka dni później do rodziny dotarła tajemnicza wiadomość wysłana z konta należącego do obcego mężczyzny.
Według jej treści Anna miała zostać okradziona na jednej z plaż w Palma de Mallorca. Miała stracić telefon, dokumenty oraz pieniądze. Od tamtego momentu kontakt urwał się całkowicie.
Sprawa szybko trafiła do hiszpańskich służb, a następnie zainteresowała również polskich śledczych. Do poszukiwań dołączył międzynarodowy zespół detektywów specjalizujących się w zaginięciach poza granicami kraju.
W toku prowadzonych działań udało się ustalić ważny szczegół.
![]()
Anna dotarła na Majorkę jesienią 2025 roku. Według dostępnych danych nie ma żadnych śladów wskazujących, że od tamtego czasu opuściła wyspę. Nie odnotowano jej podróży samolotem ani promem przy wykorzystaniu własnych danych osobowych.
To oznacza, że kobieta prawdopodobnie nadal znajduje się na Majorce lub wydarzyło się coś, co uniemożliwiło jej dalsze przemieszczanie się.
Jednak właśnie wtedy śledczy natrafili na kolejny problem.
Okazało się, że bezpowrotnie utracono materiał, który mógł mieć ogromne znaczenie dla całego śledztwa.
![]()
Chodzi o monitoring z komisariatu policji, gdzie Anna miała zgłaszać kradzież swoich dokumentów. Nagrania mogły odpowiedzieć na wiele kluczowych pytań. Śledczy chcieli ustalić, czy kobieta rzeczywiście pojawiła się tam sama oraz czy towarzyszyła jej osoba, z której konta później wysłano ostatnią wiadomość do rodziny.
Takie informacje mogły znacząco zawęzić krąg poszukiwań.
Niestety materiał nie został zabezpieczony na czas.
![]()
Jak ustalono, system monitoringu automatycznie nadpisuje nagrania po upływie określonego czasu. Zanim śledczy wystąpili o ich zabezpieczenie, zapis został usunięty. W efekcie jeden z potencjalnie najważniejszych dowodów w sprawie przepadł bezpowrotnie.
Dla rodziny to kolejny bolesny cios.
Jeszcze bardziej niepokoi fakt, że mimo licznych apeli nie udało się odnaleźć świadków, którzy mogliby potwierdzić, że widzieli Annę w ostatnich tygodniach przed zaginięciem. Brakuje również wiarygodnych informacji dotyczących jej codziennych kontaktów oraz miejsc, w których mogła przebywać.
Detektywi podkreślają jednak, że sprawa wciąż jest aktywnie prowadzona. Analizowane są nowe tropy, a służby nadal sprawdzają wszystkie napływające zgłoszenia.
![]()
Rodzina nie traci nadziei.
Bliscy proszą wszystkich mieszkańców oraz turystów przebywających na Majorce o zwracanie uwagi na informacje związane ze sprawą. Nawet najdrobniejszy szczegół może okazać się kluczowy.
Dziś wiadomo jedno: zaginięcie Anny Wilskiej pozostaje jedną z najbardziej tajemniczych spraw ostatnich miesięcy. A fakt, że bezpowrotnie utracono monitoring mogący rzucić nowe światło na jej ostatnie znane chwile, sprawia, że odpowiedzi na najważniejsze pytania wydają się jeszcze bardziej odległe.
Mimo to śledczy i rodzina nadal wierzą, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.



