Tragiczne wiadomości obiegły media i poruszyły tysiące osób.
Nie żyje Paul Avery — amerykański aktor znany między innymi z kultowego serialu „Wszystkie moje dzieci”. W pożarze zginęła również jego żona.
Do tragedii doszło w domu małżeństwa w miejscowości Blairstown w stanie New Jersey. Ogień wybuchł w nocy, a mimo szybkiej interwencji służb oraz przewiezienia poszkodowanych do szpitala, lekarzom nie udało się uratować ich życia.

Informację o śmierci rodziców potwierdziła córka aktora.
— Tak bardzo ich kochaliśmy, a oni kochali nas i nikt nigdy nie musiał się zastanawiać, czy tak właśnie było — napisała w mediach społecznościowych.
Paul Avery był najbardziej znany widzom jako Hughie, barman z popularnej amerykańskiej opery mydlanej „Wszystkie moje dzieci”, gdzie występował przez ponad dekadę.
Na swoim koncie miał także role w filmie „Superman” z 1978 roku oraz występy w serialach „Soap” i „Three’s Company”.

Po zakończeniu kariery aktorskiej poświęcił się dziennikarstwu i działalności społecznej. Przez lata był ważną postacią lokalnej społeczności, angażując się w liczne inicjatywy i projekty.
Jego życie było pełne niezwykłych doświadczeń.
W młodości pasjonował się skokami spadochronowymi, służył podczas wojny w Wietnamie jako członek załogi śmigłowca, a później pracował jako dziennikarz i wydawca własnej gazety.

Ostatnie lata poświęcił przede wszystkim opiece nad swoją żoną, która przeszła udar w 2018 roku.
Śledczy badają obecnie okoliczności pożaru, który doprowadził do śmierci małżeństwa.
Dla rodziny, przyjaciół i fanów pozostaje ogromna strata oraz wspomnienie człowieka, którego wielu określało jako wyjątkowego i niezapomnianego.



