W piątek wróciłem do domu i zastałem własne łóżko rozebrane. Tomasz odkręcał zagłówek, a na podłodze leżały kartony z napisem „rzeczy Henryka”. Synowa powiedziała spokojnie, że mnie i wnukowi…
W piątek wróciłem z pracowni przed siódmą i zobaczyłem na schodach własny fotel. Stał bokiem, jak rzecz przygotowana do wyniesienia. Drzwi sypialni były otwarte. Ewa ustawiła w środku lampę pierścieniową, jasny dywan i dwa dziecięce pufy. Na moim łóżku leżały spłaszczone kartony z napisem „rzeczy Henryka”. Tomasz odkręcał zagłówek. Przez chwilę myślałem, że pomyliłem pokoje … Read more