Tamtego wieczoru w nadwiślańskim klubie kieliszek Wiktorii zadzwonił o szkło. „Barnaba Jasiński pokazał nam, co znaczy prawdziwa hojność” – powiedziała do mnie i do osiemdziesięciu gości….
Osiemdziesięcioro gości patrzyło, jak Wiktoria podnosi kieliszek szampana. Stała przy stole głównym w klubie nadwiślańskim, wyćwiczonym gestem przyciągając uwagę sali. „Barnaba Jasiński pokazał nam, co znaczy prawdziwa hojność” – powiedziała, a jej wzrok znalazł mnie w tylnym rogu, przy stole siódmym, obok ciotki z demencją. „To wspaniałe, gdy starsi ludzie potrafią się zmieniać. Barnaba wreszcie … Read more