Siedziałem w piwnicy przy radiostacji, gdy w słuchawkach usłyszałem głos mojego syna. Nie wiedział, że go słyszę. „Trzeba go przenieść do jakiegoś spokojnego miejsca” – powiedziała jego żona. „Jak…
Usłyszałem ich przez przypadek. Siedziałem w piwnicy przy radiostacji, przekręcałem pokrętło i nagle w słuchawkach rozpoznałem głos mojego syna. Rozmawiał z Aldoną. Mówili o mojej żonie, o tym, że długo już nie pociągnie. A potem padło zdanie, które zamroziło mi krew: dom trzeba sprzedać, a mnie przenieść do jakiegoś spokojnego miejsca, żebym nie robił problemów. … Read more